Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Galeria książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Galeria książki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 kwietnia 2017

Porwana pieśniarka - recenzja | konkurs literacki

Tytuł: Porwana pieśniarka
Autor: Danielle L. Jensen
Tom: 1
Cykl: Trylogia Klątwy
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Galeria Książki

500 lat temu ludzka czarownica pogrzebała miasto Tollus, gdzie mieszkały trolle. Teraz krążą legendy o tym że miasto to istnieje - mało tego - trolle w nim mieszkają, uwięzione pod Samotną Górą, bez możliwości wyjścia na ląd i poczucia słonecznych promieni na twarzy. Jednak pojawia się przepowiednia według której młoda dziewczyna - pieśniarka, ma wyzwolić mieszkańców Trollus i umożliwić im wydostanie się z pułapki. Cécile de Troyes zostaje porwana i zmuszona do ślubu z księciem trolli - Tristanem. Czy przepowiednia się spełni? Czy trolle rzeczywiście są tak straszne jak mówią legendy? Kim tak naprawdę jest Tristan?

Do chwili, w której przeczytałam Porwaną pieśniarkę wyobrażałam sobie trolle jako okropne, zielone (tak - zielone xDD) stwory, które mają grube brzuchy i często dłubią w nosie oraz nie są zbyt inteligentne. xD Danielle L. Jensen stworzyła zupełnie coś innego. Trolle w jej książce to istoty zdeformowane, z różnymi wadami w wyglądzie, ale niektóre są również nieskazitelnie piękne. (nie muszę chyba dodawać że książę Tristan był tym wyjątkowo pięknym trollem, prawda? xD). Posiadają też magiczne umiejętności i potrafią wyczarować magiczne latające kule światła, tak aby zawsze mieć oświetloną drogę! xD Nie wiem jak wy, ale ja chciałabym mieć taką swoją prywatną kule światła. xD Z całego serca pragną wydostać się z pułapki i nienawidzą życia pod górą.  Nie są to też istoty złe - przynajmniej nie wszyscy - istnieją wyjątki. Cécile przekonuje się, że niektóre trolle zasługują na ratunek - mało tego - zdobywa przyjaciół pod Samotną Górą, a nawet... miłość.
Tristan - książę trolli i ich przyszły władca to jeden z wielu atutów tej powieści. Chociaż im więcej kartek przerzuciłam, tym bardziej się zmieniał i nie umiem do końca powiedzieć czy na lepsze, czy na gorsze. Na pewno stał się mniej zabawny niż na początku. xD Nie trudno się domyślić że pomiędzy nim, a Cécile zrodzi się uczucie. To było do bólu przewidywalne, ale dość słodkie. Kibicuję tej parze, naprawdę! Jedyna rzecz, która strasznie mnie raziła było stwierdzenie, ze on od razu był w niej zakochany, od kiedy po raz pierwszy ją zobaczył - serio? A te wszystkie kłótnie na początku i wzajemna niechęć były udawane? Autorka niepotrzebnie wplotła te kilka zdań, bo to popsuło cały dotychczasowy efekt i historie tej pary. W dodatku kiedy już nasz trollowy książę otwarcie przyznaje się do uczucia jakie darzy wobec Cécile staje się taki trochę... miękki i nie jest już tak zabawny jak na początku (a jego teksty naprawdę były świetne!) :D

Watek miłosny już omówiony, teraz czas na resztę fabuły. Książka opowiada nie tylko o miłości, ale również o przyjaźni i politycznych zagrywkach pomiędzy trollami. Nie każdy się z każdym zgadza co prowadzi do konfliktów i intryg. Bardzo ciekawa była historia tego jak Trollus w ogóle znalazło się pod górą. Podczas czytania razem z Cécile odkrywamy nowe szczegóły w historii miasta oraz jego mieszkańców. To był jeden z najciekawszych wątków w książce.
Prawie zapomniałam wam wspomnieć o tym, że to było moje trzecie podejście do tej historii. xD Wcześniej zawsze przerywałam czytanie mniej więcej po 6-7 rozdziałach, bo albo znalazłam coś innego do czytania, albo nie bardzo interesowała mnie ta historia. W końcu jednak zdecydowałam, że muszę ją przeczytać (do trzech razy sztuka) i za trzecim razem się udało! xD 

Porwana pieśniarka to bardzo wciągająca historia, ale dopiero gdzieś w połowie książki. Na początku miałam wrażenie, że autorka trochę za szybko rozgrywa całą akcję i chce ukazać jak najwięcej emocji, przez co zrobił się trochę bałagan. Później jednak wszystko sobie w głowie uporządkowałam i czytanie Porwanej pieśniarki sprawiało mi wielką radość. Koniec książki naprawdę trzyma w napięciu, w ogóle bardzo dużo tu akcji, zwłaszcza podczas pewnej sceny z ogromnym ślimakiem-potworem o nazwie sluag. xD Jeśli chcecie poczytać coś oryginalnego (bo trolle nie są popularnym tematem w książkach) oraz pełnego akcji, humoru (zwłaszcza na początku) oraz zagrywek politycznych to sięgnijcie po Porwaną pieśniarkę. Ja już nie mogę się doczekać tomu drugiego i liczę na to, że przeczytam go za pierwszym ,a nie za trzecim razem. xD Polecam!

Moja ocena: 8/10


A na koniec łapcie dwa cytaty Tristana i przyznajcie, że po prostu nie da się w nim nie zauroczyć. :D ♥

- Jesteś bystrzejsza niż mogłoby się wydawać.
- Ale magia nie zadziała. Złączyłeś się ze mną, a klątwa nadal jest w mocy.
- Znów masz rację. Przypomnij mi, żebym wybrał cię do drużyny, kiedy będziemy bawić się w kalambury. Lubię mieć silną drużynę.

– Jakie to błyskotliwe. A skoro już mowa o błyskotliwości, zamierzałaś uciec? – Przyjrzał się mojemu ubraniu. – W szlafroku i na bosaka? Powiedz mi, czy jeśli włożę piżamę i ranne pantofle, będę mógł do ciebie dołączyć, czy to samotna wyprawa?
                                                                           
-----
Przy okazji chciałabym Was zaprosić na konkurs literacki organizowany u Sovbedlly - nagrody w postaci książek, a więcej szczegółów poznacie tutaj. :)
Powodzenia! :)
 
Udostępnij

piątek, 16 września 2016

Królowa Tearlingu - recenzja


Tytuł: Królowa Tearlingu
Autor: Erika Johansen
Tom: 1
Cykl: Królowa Terlingu
Liczba stron: 486
Wydawnictwo: Galeria książki

Nadszedł dzień kiedy Kelsea musi się ujawnić i opuścić przytulną leśną chatkę, w której mieszkała przez ostatnie 19 lat, oraz opiekunów, do których mocno się przywiązała. Zjawia się straż, która ma bezpiecznie zaprowadzić ja do zamku, gdzie zasiądzie na odziedziczonym tronie. Droga do niego nie będzie jednak łatwa. Wuj dziewczyny wyznaczył nagrodę za jej głowę i wszędzie czai się zło. Czy Kelsea zasiądzie na tronie? Czym rozzłości Szkarłatną Królowę, która rządzi sąsiednią krainą? Czy dojdzie do wojny? Kto okaże się przyjacielem, a kto wrogiem?

Miałam chrapkę na tą książkę, a kiedy zobaczyłam, że poleca ją Emma Watson, już rozsiadłam się wygodnie i zabrałam za czytanie. Początek trochę mi się dłużył, przez różne opisy i dość niewiele dialogów. Autorka na raz daje nam dużo postaci, więc często gubiłam się i nie wiedziałam kto był kim. Język tej książki jest specyficzny, ale całkiem przyjemny. Poza tym specjalnie polowałam na widoczną u góry okładkę, a nie tą drugą, ponieważ ta o wiele bardziej mi się podoba i przyciąga wzrok.

Główna bohaterka irytowała mnie momentami, przez to, że podejmowała decyzje pochopnie i jak na mój gust za bardzo się panoszyła w niektórych chwilach. Poza tym była trochę nieogarnięta i miałam wrażenie, że nie bardzo wie co robi, ale i tak brnie w to dalej, tylko po to żeby w krytycznym momencie ktoś jej pomógł. Podobał mi się jednak jej upór i to jak uparcie dążyła do celu, kiedy wiedziała że coś na pewno jest nie tak. W takich sytuacjach utożsamiałam się z nią, bo również należę do uparciuchów. :)

Mój ulubiony bohater z tej książki to Duch - tajemnicza postać, praktycznie legenda. Nikt nie wie jak on wygląda, ludzie jednocześnie go podziwiają, jak i obawiają się go. Jego działania były przemyślane i dążył do celu nawet po trupach. Był bardzo ciekawą i intrygującą postacią.

Królowa Tearlingu momentami była bardzo wciągająca, ale były też sceny, w których się nudziłam i sprawdzałam ile jeszcze zostało do końca rozdziału. Rozdziały w tej książce są długie. Powiedziałabym nawet, że za długie, co utrudniało mi czytanie, bo po prostu nie lubię długich rozdziałów. Bohaterów jest mnóstwo i ciężko ich wszystkich spamiętać, a opisy momentami ciągną się jak guma do żucia. Jednak końcówka była ciekawa, trzymająca w napięciu i mroczna.

Koniec końców polecam Wam tą pozycję, chociaż spodziewałam się czegoś więcej. Autorka chwilami przynudzała, ale w sumie wynagrodziła to tymi wartkimi i wciągającymi sytuacjami, których w książce nie brakowało. Styl i język był bardzo przyjemny, a historia ma potencjał, który mam nadzieję, że pani Johansen wykorzysta w drugiej części. Zapowiada się ciekawa historia z walką i poświęceniem na pierwszym planie. Polecam! 

Moja ocena: 7/10
Udostępnij

wtorek, 16 sierpnia 2016

Dawca - recenzja


Tytuł: Dawca
Autor Lois Lowry
Tom: 1
Cykl: Dawca
Liczba stron: 293
Wydawnictwo: Galeria książki

Wyobraź sobie, że żyjesz w świecie, gdzie decyzje są podejmowane za Ciebie. Jako niemowlę zostajesz przydzielony do swojej komórki rodzinnej, która ma za zadanie Cię wychować. Co roku uczestniczysz w Ceremonii, na której zostajesz przydzielony do Dwu, potem Trzy, Cztery (i tak dalej) latków. Otrzymujesz kurkę, rower, a w dniu Ceremonii Dwunastolatków stajesz się dorosłym i czekasz jaką pracę przydzieli ci starszyzna osiedla. Nie masz wolnej woli, nie podejmujesz sam decyzji, żyjesz w bezbarwnym, szarym świecie. Panuje ład i porządek, wszyscy są mili i uprzejmi, ale najważniejsze wartości zostają ci odebrane, a ty nie masz pojęcia jak było kiedyś. Nie wiesz nic o uczuciach, o miłości. Właśnie w takim świecie żyje główny bohater powieści - Jonasz.
Udostępnij

poniedziałek, 25 lipca 2016

Morze potworów - recenzja


Tytuł: Morze potworów
Autor: Rick Riordan
Tom: 2
Cykl: Percy Jackson i bogowie olimpijscy
Liczba stron: 276
Wydawnictwo: Galeria książki

Pod koniec roku szkolnego, Percy Jackson zostaje zaskoczony odwiedzinami swojej przyjaciółki z Obozu - Annabeth. Okazuje się, że sosna Thalii została otruta i Obóz jest atakowany przez przeróżne potwory. Jakby tego było mało, głównego bohatera dręczą sny o Grover'ze, który potrzebuje jego pomocy. Percy, Annabeth i Tyson - nowy przyjaciel Percy'ego postanawiają wyruszyć w niebezpieczną misję, prosto w Morze potworów. Czy uda im się zdążyć na czas i uratować Obóz?
Udostępnij
Designed by Blokotek. All rights reserved.