Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tag. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tag. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 października 2020

Fall into autumn BOOK TAG

Nawet nie chcę sprawdzać kiedy ostatnio pojawił się tutaj jakiś TAG (może lepiej nie sprawdzać :D), a pomyślałam sobie, że może miło byłoby tak dla odmiany opublikować coś innego niż ciągłe recenzje książek. Zaczęłam szukać ciekawych TAGów i natknęłam się na Fall into autumn BOOK TAG na kanale u Justyny (tutaj macie link), a jako iż mamy jesień, to stwierdziłam, że idealnie się nadaje. Jeśli jesteście ciekawi tego TAGu i moich odpowiedzi, to serdecznie zapraszam. :)


Liść - bohater, który tak cie wkurzył, że przywaliłabyś mu z liścia

Postanowiłam, że nie pójdę na łatwiznę i nie będę wskazywać tutaj oczywistych dla mnie postaci, typu Draco Malfoy, czy Coriolanus Snow, żeby wysilić swoje szare komórki i bardziej zastanowić się nad poszczególnymi kategoriami, dlatego też postawię tutaj na Wiktora Sokołowa z Jaskółek z Czarnobyla. Jest to człowiek, który nie ma absolutnie żadnych skrupułów, wyjątkowo okrutny, fałszywy i bezlitosny. Już na samym początku książki poczułam do niego niechęć, która coraz bardziej się pogłębiała.


Kałuża - na jakiej książce najbardziej płakałaś

Ja z reguły nie płaczę podczas czytania książek, a jeśli już to naprawdę rzadko kiedy tak się dzieje. Ostatnio mocno się wzruszyłam na Wojnie makowej, więc to ją zaliczę pod tę kategorię. Swoją drogą to najlepsza książka jaką czytałam w tym roku i postaram się napisać kilka słów na jej temat, bo zdecydowanie warta jest uwagi.


Ciemne poranki - po jakiej książce miałaś kaca książkowego


Podobnie jak wyżej, mam problem z wskazaniem tutaj jakiejś konkretnej pozycji, bo szczerze mówiąc to nie jestem pewna czy kiedykolwiek miałam takiego kaca książkowego... Na pewno dosyć długo rozmyślałam o Balladzie ptaków i węży, która jest po prostu genialna i też muszę o niej coś tutaj napisać. Siedziała mi w głowie bardzo długo i rozmyślałam o całej trylogii Igrzysk przy okazji, o postaci Snowa i jego przemianie... Nie wiem czy można uznać to za kaca książkowego, no ale chyba nic więcej na ten moment tutaj nie wymyślę.


Kocyk - książka która sprawiła że było ci ciepło na sercu


Zdecydowanie Małe kobietki - jest to historia tak urocza i ciepła, że na samą myśl robi mi się ciepło na serduchu. Życie codzienne tytułowych kobietek, przygody Jo i cały klimat tej książki jest tak niesamowicie ciepły i rodzinny... Jest to pierwszy typowy klasyk jaki czytałam, ale na pewno nie ostatni.


Czerwone liście - zakończenie jakiej książki sprawiło że poczerwieniałaś ze złości


Troszeczkę tutaj oszukam, bo w przypadku Tatuażysty z Auschwitz denerwowało mnie praktycznie wszystko, a nie tylko zakończenie. To powieść diabelnie krzywdząca, spłycająca historię i ukazująca piekło na Ziemi jakim był obóz w całkiem niezłym świetle. Przez trzy czwarte książki byłam czerwona ze złości i zniesmaczona kierunkiem w jakim zmierzała fabuła. Bardzo mi przykro, bo to mogła być naprawdę wartościowa książka... 


Kasztan - dobra książka o której zapomniałaś


Złodziejka książek, którą czytałam już kilka lat temu i bardzo mocno ja polecałam, pisałam o niej na blogu, pojawiła się nawet w zestawieniu najlepszych książek roku, ale na chwile obecną... praktycznie nic z niej nie pamiętam. Wiem, że sposób narracji był niezwykły, bo książka pisana była z perspektywy śmierci, wiem że główna bohaterka (zresztą jak wskazuje sam tytuł) kradła książki w trakcie wojny... ale w sumie nie pamiętam nic poza tym. Trochę mnie to dziwi, bo większość książek, które wywarły na mnie tak duże wrażenie jak ta, jednak zostają mi w pamięci. To chyba znak, że muszę ja sobie odświeżyć.


Kalosze - dobra książka w którą nie potrafiłaś się wgryźć

Behawiorysta idealnie mi tutaj pasuje, bo zabierałam się za nią co najmniej trzy razy. Za każdym razem czytałam kilka stron po czym odkładałam książkę na półkę i zapominałam o niej na dłuższy czas. Nie wiem w sumie czym to było spowodowane, ale koniec końców spiełam tyłek i przeczytałam całą książkę, która okazała się naprawdę dobra i bardzo mnie zachęciła do sięgnięcia po inne powieści Mroza. 

 

Dynia - książka przy której się męczyłaś


Męczyłam, męczyłam i nie dokończyłam... Marsjanin, czyli książka która swego czasu była bardzo popularna i zachwalana. Pełna pozytywnej energii zabrałam się za czytanie i do dziś nie skończyłam... Książka jest napisana dość zawiłym, naukowym językiem. Sporo tutaj fizyki, a ja jako typowa humanistka po prostu nie ogarniałam w pewnym momencie o co w ogóle chodzi. Może kiedyś skuszę się jeszcze i spróbuję przeczytać ją ponownie, ale wątpię czy coś z tego wyjdzie. 

 

Szarlotka - książka która kojarzy ci się z domem


Bez żadnych wątpliwości - Harry Potter. To jest jedna z książek mojego życia, którą czytałam już ładnych parę razy i za każdym razem zachwycam się nią tak samo. Kojarzy mi się z domem, bo bije z niej taki ciepły i rodzinny klimat, relacje między bohaterami to coś wspaniałego i nie wyobrażam sobie dopasować do tej kategorii innej książki. 


Tym oto sposobem dotarliśmy do końca. Powiem Wam szczerze, że bardzo mi brakowało pisania takich luźniejszych postów i chyba muszę się postarać o to aby pojawiały się częściej na blogu. Tymczasem życzę wam wszystkiego dobrego i zmykam czytać Wojenną miłość. :) 

Udostępnij

czwartek, 6 września 2018

The 100 TAG

Dzień dobry moi mili! :)
Dzisiaj przychodzę do was z czymś czego dawno nie było u mnie na blogu - z TAGiem. :) Jednak musicie wiedzieć, że nie jest to jakiś byle jaki TAG - bo w całości poświęcony on jest mojemu ulubionemu serialowi, czyli The 100. Jeśli jeszcze nie oglądaliście, albo nie jesteście na bieżąco, to raczej omińcie ten post, ze względu na spoilery. Kiedyś pisałam o tym, dlaczego ten serialu jest tak rewelacyjny i zachęcałam was do obejrzenia go, więc jeśli jeszcze tego nie widzieliście to zapraszam tutaj. No i gorąco zachęcam do zobaczenia The 100 - to jest GE-NIAL-NE!. A teraz już nie przedłużam i zapraszam. :)

Na wstępie jeszcze chciałabym zaznaczyć, że TAG znalazłam w internecie, ale nie dodałam tutaj wszystkich pytań, uznałam, że te które znajdziecie poniżej w zupełności wystarczą. No to lecimy!



Kiedy i dlaczego zaczęłaś oglądać serial?


Nie pamiętam kiedy to dokładnie było, ale wydaje mi się, że na początku 2015 roku, bo kojarzę, że byłam wtedy w trzeciej gimnazjum, a sezonu trzeciego jeszcze w ogóle nie było. Dlaczego zabrałam się za The 100? Szukałam fajnego serialu na nudne wieczory i przez przypadek natknęłam się na ten, gdzieś w odmętach internetu - opis od razu mnie zainteresował, włączyłam pierwszy odcinek i... przepadłam. Pochłaniałam po kilka odcinków dziennie, aż bolały mnie oczy - wkręciłam się całkowicie!

Który sezon jest twoim ulubionym i dlaczego?


Chyba nie potrafię jednoznacznie wybrać, bo każdy sezon moim zdaniem miał mniej i bardziej ciekawe wątki. Najmniej podobał mi się trzeci, pierwszy był świetny, drugi i czwarty to po prostu petarda, a piąty chyba postawiłabym na równi z pierwszym, jednak póki co drugi i czwarty zajmują pierwsze miejsce.


Czy to twój ulubiony serial?


Tak! <3 Zdecydowanie tak! Co prawda nie oglądam dużo seriali (w sumie teraz tylko The 100, wcześniej jeszcze Teen Wolfa oraz 13 reasons why), ale nie mam ochoty zaczynać nic nowego i naprawdę ciężko będzie czemukolwiek przebić The 100. Ten serial jest niesamowity <3

Kto jest twoim ulubionym męskim charakterem i dlaczego?


Bez dwóch zdań Bellamy. Kocham tą postać, jego kreację. Nawet w trzecim sezonie (kiedy to sporo osób straciło sympatię do pana Blake'a) nie przestałam go lubić, choć trochę irytował, ale nie ma człowieka bez wad. I to mi się w nim podoba - Bellamy ma zarówno wady, jak i zalety, dzięki czemu absolutnie nie jest sztuczny. Od połowy pierwszego sezonu go polubiłam (pierwsze kilka odcinków pierwszego sezonu był mi raczej obojętny) i sądzę, że nie zmienię o nim zdania.


Kto jest twoim ulubionym żeńskim charakterem i dlaczego?


Clarke! Chociaż sporo osób jej nie lubi, albo zaczęło lubić pod koniec czwartego sezonu. Ja od zawsze wiedziałam, że jest to postać bardzo dobrze wykreowana - podobnie jak Bellamy - scenarzyści przedstawili zarówno zalety, jak i wady Clarke, co czyni ją autentyczną bohaterką. A za to co zrobiła w finale czwartego sezonu zyskała jeszcze większą sympatię z mojej strony. Oprócz niej nie może tutaj zabraknąć Octavii, która według mnie jest wizytówką piątego sezonu, oraz Raven - zarąbistej pani mechanik.

Charakter, który cię denerwuje, pomimo że jest lubiany przez większość ludzi?


I tutaj pewnie was zaskoczę - Lexa. Przestałam ją lubić kiedy zdradziła Skaikru pod Mounth Weather i od tamtej pory nie odzyskała mojej sympatii. Kiedy umarła (zdecydowanie zasłużyła na bardziej "spektakularną" śmierć) zrobiło mi się trochę przykro, no i byłam mocno zaskoczona, ale nie przeżywałam jakoś bardzo jej śmierci. Nawet troszkę się ucieszyłam, bo pojawiła się szansa na Bellarke. ^^


Którego drugoplanowego bohatera chciałabyś widzieć częściej?


Nie wiem czy Murphy'ego zaliczać do grona bohaterów pierwszo, czy drugoplanowych, ale jeśli do tych drugich to zdecydowanie on. Uwielbiam tę postać - w sezonie pierwszym był mocno irytujący, ale od drugiego stale rośnie moja sympatia do niego i obecnie jest jednym z moich ulubieńców. Jeśli jednak zalicza się on do pierwszoplanowych postaci to moją odpowiedzią na to pytanie będzie Monty - jaki on jest uroczy! <3 No i Jasper - baardzo go lubiłam i płakałam podczas sceny jego śmierci i uważam, że była to jedna z najbardziej wzruszających scen w tym serialu.

Który z bohaterów najbardziej się rozwinął?


Octavia zdecydowanie. Dziewczyna przeszła olbrzymią przemianę - od wystraszonej, bezbronnej nastolatki, która musiała chować się pod podłogą, aż do dojrzałej, pewnej siebie i morderczej Blodreiny.


Kto zasłużył aby wreszcie być w pełni szczęśliwym?


Clarke - tyle ile ona zrobiła dla swoich przyjaciół i ile razy narażała swoje życie dla nich... Zasługuje na szczęście, a najlepiej w związku z Bell'em. :D No i oczywiście Octavia - to co ta dziewczyna przeszła w bunkrze... I mimo tych wszystkich okropieństw jakie tam się działy, zjednoczyła Wonkru dzięki czemu było niezwykle silne.... niestety do czasu...

Czyja śmierć była według ciebie najsmutniejsza?


Lincolna - ryczałam jak bóbr, nie do końca to do mnie docierało, odtwarzałam tę scenę kilkakrotnie - i do tego ta muzyczka w tle - o rany to była jedna z najbardziej wzruszających scen w serialu. Smutna była dla mnie również śmierć Mayi i Jaspera - bardzo ich lubiłam i płakałam podczas scen ich śmierci. I o ile Jasper nie był dla mnie jakiś wielkim zaskoczeniem (choć po cichu i tak liczyłam na to, że Monty namówi go na wyjazd z nim i Harper), o tyle podczas śmierci Mayi byłam mocno zdziwiona, bo liczyłam, że jednak wymyślą coś żeby ją uratować.


Kogo chciałabyś zobaczyć martwego?


Na chwilę obecną chyba nie ma takiej postaci, wszyscy ci którzy mnie najbardziej wkurzali, umarli. xD

Kto jest według ciebie najlepszym dowódcą?


Uważam, że Clarke oraz Kane, może też Jaha mogą zyskać to miano, ponieważ zawsze starają się ochraniać swoich ludzi, są gotowi do poświęceń dla nich i pragną dla swojego ludu jak najlepszego życia.

Ulubiony ship?


Bellarke! Zdecydowanie i bez żadnych wątpliwości! Gdybym miała wskazać drugi ulubiony ship to Murven - rany uwielbiam ich razem! Chociaż Raven z Zeke'iem są niezwykle słodcy i też im kibicuję. Bardzo lubiłam też Linctavię. <3

.................................................................................................................................................................................

No i na tym pytaniu kończymy ten TAG, mam nadzieję, że wam się podobał. Fani The 100 łączmy się! :D Do napisania!

P.S: Zachęcam was do zrobienia tego TAGu u siebie. ;)

Udostępnij

piątek, 26 maja 2017

Smerfowy TAG Książkowy!

Cześć kochani!
Dzisiaj jak wszyscy dobrze wiemy, jest Dzień Matki, ale poza tym, swoją premierę ma film Smerfy. Poszukiwacze zaginionej wioski. W związku z tym mam dla was TAG, do którego nominowała mnie Patrycja z bloga Szelest Stron - bardzo dziękuję za nominację ;). Nie przedłużam już i życzę wam miłego czytania. ;) Polecam zwłaszcza dla fanów niebieskich ludzików. ;)

 1. Papa Smerf - książka z mądrym bohaterem, przywódcą

Wyznaję zasadę, ża TAG bez Harry'ego to żaden TAG, a więc do tej pierwszej kategorii idealnie mi pasuje seria o Harry'm Potterze, ponieważ kto jak, kto, ale Albus Dumbledore był idealnym dyrektorem szkoły, oraz takim trochę przywódcą Gwardii Dumbledore'a, więc jak najbardziej mi tu pasuje. Nawet widzę podobieństwo między nim, a Papą Smerfem - oboje mieli brodę i byli jednymi z najstarszych osób w bajce/książkach. :P

2. Smerfetka - książka z miłą i sympatyczną bohaterką



Iii mam dylemat. :/ Nie potrafię zdecydować, która z  bohaterek - Amber Appleton (Prawie jak gwiazda  rocka), czy Lou Clark (Zanim się pojawiłeś) bardziej mi tutaj pasuje. Obie były przesympatyczne,  zabawne i dość urocze - idealne przyjaciółki, więc  wybór pomiędzy nimi jest naprawdę ciężki... Nie  wiem, zostawię obie. xD 

3. Ważniak - książka ze sprytnym bohaterem


Igrzyska śmierci i Katniss Everdeen, która jako główna żywicielka rodziny, oraz trybut na Igrzyskach nie jeden raz wykazywała się sprytem. Mógłby tutaj również pasować czarny charakter tej trylogii, czyli prezydent Snow, który był równie zły, jak i sprytny. ;)

4. Osiłek - książka z silnym i wojowniczym bohaterem

Chaol <3333 Mój kochany Chaol ze Szklanego tronu był silny, wojowniczy, odważny, wysportowany... ahh - no perfekcyjny po prostu <3 Dajcie znać czy wolicie jego, czy może Rowana, lub Doriana. ;)

5. Harmoniusz - książka z motywem muzyki

Myślę, myślę i wymyśliłam! xD Co prawda muzyka nie gra jakiejś wielkiej roli w tej książce, ale główna bohaterka umie grać na wiolonczeli (chyba) albo skrzypcach (znowu chyba xD). Mówię tutaj o książce Klejnot i o Violet Lasting, swoją drogą serdecznie polecam wam tę trylogię, bo jest dość mało znana, a myślę że naprawdę warta uwagi. :) Więcej moich zachwytów nad tymi książkami możecie poczytać tutaj. :)

6. Ciamajda - książka, którą wszyscy wychwalają, jednak tobie średnio się ona spodobała


Maybe someday! 99% recenzji jakie czytałam o tej książce zachwalały ją i polecały każdemu. No niestety. Skusiłam się na tę książkę, ale rozczarowałam się, bo jak dla mnie była bardzo nudna, wlokła się w nieskończoność, nie zżyłam się jakoś mocno z bohaterami, a wątek miłosny mnie irytował. :/ Ktoś też tak miał co do tej pozycji?

7. Śpioch - książka z tak nudną fabułą, że zasypiałaś podczas jej czytania

 Mogłabym tutaj dać jakąś lekturę szkolną, z tym że nie czytam lektur xD (a i tak mam same 4 i 5 ze sprawdzianów o lekturach - brawo ja xDD). Hmm, zazwyczaj mam tak, że jak jakaś książka od samego początku mi się nie podoba to już jej dalej nie czytam, żeby nie psuć sobie nerwów. xD Ale, żeby nie zostawić pustej kategorii, dopasuję tu Marsjanina, którego doczytałam do połowy (mniej więcej) i schowałam do szafy. Nie wiem - może to dlatego że jestem typową humanistką, ta książkami się nie spodobała, chociaż miała mnóstwo pozytywnych opinii. Jak dla mnie to był podręcznik do fizyki, pełen fizyczno-matematycznych bzdur, których nie rozumiałam i w sumie nawet raz jak chciałam zasnąć ale nie mogłam, to zabrałam się do czytania Marsjanina i po kilku stronach już sen do mnie przyszedł, so... xDD

8. Malarz - książka z piękną okładką

Nie potrafię tutaj dać tylko jednej książki z piękną okładką, ponieważ takich jest mnóstwo, ale pierwszą piękną okładką jaka rzuciła mi się w oczy podczas rzutu okiem na moją biblioteczkę jest Król kruków - ten kruk jest przepiękny <3 I w ogóle te wszystkie detale na okładce - miód, malina! <3 xD

9. Zgrywus - książka, w trakcie której czytania pękałeś ze śmiechu

Raczej nie śmieję się przy czytaniu, chyba że w myślach xD Ale ostatnio parę razy wybuchałam miechem przy Porwanej pieśniarce, a zwłaszcza przy tekstach Tristana, które rozwalają system. xD Dwa z nich podałam w recenzji tej książki, którą znajdziecie tutaj. :) 

10 Łasuch - książka przy której cały czas coś jadłaś

Hahah to jest naprawdę dziwna kategoria. xD W sumie to różnie bywa ze mną i jedzeniem w trakcie czytania - czasem to robię, a czasem nie - zależy czy jestem głodna. xD Ostatnio wcinałam lody podczas czytania Kłamcy i szpiega, więc niech będzie ta książka do tej kategorii. :)

11. Smerfuś - książka, w której podczas czytania poczułaś się jak dziecko

Ostatnio miałam tak podczas czytania książki Był sobie pies, a potem też przy oglądaniu filmu. Nie wiem właściwie czemu - może przez to, że cała książka pisana jest w perspektywie głównego, czworonożnego bohatera - Baileya, więc napisana jest specyficznym, troszkę takim dziecinnym klimatem. :) I w ogóle, przy pieskach czuję się jak dziecko, so... xD

Okej, doszliśmy do końca, więc dziękuję wam za przeczytanie, nie nominuję nikogo - jeśli TAG wam się spodobał, to śmiało wykonajcie go u siebie, chętnie poczytam wasze odpowiedzi. :) Miłego wieczoru wam życzę! ;)

P.S: Są tu jacyś fani The 100? Raaany ten finał to było coś genialnego - do tej pory o nim myślę *.* <333 Co sądzicie o finale? Byle do lutego! <3
Udostępnij

wtorek, 13 grudnia 2016

Przygotowania do świąt book TAG

Ho, ho, ho drodzy książkoholicy! :) Święta już coraz bliżej, dlatego postanowiłam te kilka dni przed Wigilią opublikować ten świetny TAG, do którego zostałam nominowana przez Justynę z bloga Z miłości do książek. Dodam jeszcze, że jest to TAG wymyślony przez Justynę i Kitty, podziwiam Waszą kreatywność, bo wyszło Wam super! :)
Nie ubieram swojej biblioteczki, więc zdjęcia nie będzie, ale za to dekoruję pokój przez wieszanie lampek na karniszu, stawianie różnych świątecznych figurek na stole, mojego nowego bałwanka z Biedronki, którego straaasznie lubię ^^, o i niedawno kupiłam sobie świeczkę zapachową, która kojarzy mi się ze świętami i postawiłam ją przy łóżku. A nad biurkiem na wiszących półkach również mam powieszone lampki i przyklejone: Mikołaja, reniferka i elfa, które sama zrobiłam. ^^
1. PIESKI! <3 dla mnie każdy piesek jest śliczny! i każdego pieska kocham! <33
2. PUZZLE - od niedawna ogarnął mnie szał na układanie puzzli xD
3. ROWER! I wszystkie przygody, które przeżywałam podczas wycieczek rowerowych
4. CHOMIKI! Mam w domu dwa chomiki i są przekochane! <3
5. WYGŁUPIAĆ SIĘ JAK DZIECKO! Drażnią mnie zbyt poważni ludzie -,-
6. ŚWIĘTA! Kto by ich nie kochał? :)
7. SERIALE TEEN WOLF I THE 100 - jeśli jeszcze ich nie oglądaliście to musicie to zmienić!
8. KSIĄŻKI! Bo czytanie jest fajne! xD
(i na 100% jeszcze o czymś zapomniałam, ale niech będzie 8 punktów :D)
Harry Potter i Insygnia śmierci była bardzo, bardzo, bardzo przyjemna i jest to jedna z dwóch moich ulubionych części z całej serii (drugą ulubioną jest Książę Półkrwi).
Kupuję prezenty tylko rodzinie, a oprócz mnie czytać lubi tylko mama (no i ciocia, ale jej kupujemy głównie jakieś rzeczy do jedzenia typu kawa - to akurat do picia, ale mniejsza z tym xDD), a jej raczej kupujemy jakieś inne drobiazgi, chociaż może kupimy jej książkę kucharską? :)
Może książki Camilli Lackberg, które mnie nie interesowały ze względu na to, że to raczej nie moje klimaty, ale moja mama zachęciła mnie do sięgnięcia po nie i w sumie całkiem mi się podobały - były dużo lepsze niż początkowo sądziłam. Mogłabym tutaj również podać Pandorę, po której nie spodziewałam się, że będzie AŻ TAK DOBRA. To chyba jedna z lepszych książek roku.
W Szklanym mieczu wkurzała mnie Mare - była okropnie rozpuszczona i kapryśna, ale jakoś ją przetrawiłam i oprócz niej książka była naprawdę dobra, aż chcę więcej! :)
Ja kocham śnieg! <3 Ale żeby było go więcej niż jest teraz, marzą mi się wielgaśne zaspy, w których można by drążyć tunele, albo tyle śniegu, że dałoby się zrobić jakieś duuuże igloo (swoją drogą - nigdy mi się nie udało zrobić igloo ;/). Śnieg kojarzy mi się przede wszystkim z dobrą zabawą, walką na śnieżki, lataniem i gonieniem jeden drugiego, orzełkami na śniegu, zjeżdżaniem na sankach (bo na nartach nie umiem:/), lepieniem bałwana. Śnieg to przede wszystkim dobra zabawa i mnóstwo frajdy! :)
To jedno z moich ulubionych pytań w tym TAGu! :D Niestety brakuje tu dość sporo moich ulubionych książek, a niektóre są tutaj, bo potrzebowałam ich aby bałwanek wyglądał ładnie xD ale wszystkie książki ze zdjęcia mi się podobały - jedne bardziej, drugie mniej, jednak i tak brakuje tu kilku pozycji. :)
Hmm, może Endgame, bo kupiłam tą książkę w wakacje 2015 roku (chyba :D) i do tej pory nie przeczytałam. >.< Słabo, wiem. xD
CHOINKA I PREZENTY! No i jeszcze dzielenie się opłatkiem, 12 potraw wigilijnych, szopka... Ranyy, już się nie mogę doczekać aż zacznę ubierać choinkę! *.*
Harry Potter zdecydowanie, to była pierwsza książkowa seria, którą pokochałam całym serduchem. Jest to jedna z moich ulubionych historii i wiele mogłam z niej się nauczyć. Podziwiam Rowling za wymyślenie tej historii. Każdą część czytałam minimum dwa razy, a w przyszłości pewnie też nie raz do niej wrócę. :)
Mogłabym znowu tutaj podać Harry'ego, ale nie chcę się powtarzać, więc niech będzie seria Więzień Labiryntu - styl autora jest świetny, a teksty niektórych postaci rozwalają system! xD
Chyba nie spotkałam się jeszcze z taką, chociaż Calder był momentami aż zbyt słodki, jednak nie przeszkadzała mi to w czytaniu tak bardzo, żebym nie mogła dalej czytać. Ooo i to samo w przypadku Syreny.
Obudź się Kopciuszku - nie czytałam tej książki, ale jak tylko zobaczyłam jej okładkę zachwyciłam się nią! Jest taka świąteczno-zimowa i prześliczna! Może się skuszę na tą pozycję, bo okładka jest bardzo zachęcająca:
Nie mam pojęcia co tutaj dać, bo w dzieciństwie nie miałam jakiejś swojej ulubionej kolędy. Ja raczej lubię wszystkie kolędy, może oprócz tych wolniejszych jak np. Lulajże Jezuniu.
Ostatnio jak byłam z rodzicami w Kauflandzie kupiłam trzy opakowania bombek (znaczy się wrzuciłam je do wózka, a tata zapłacił xDD), przystroiłam już pokój i teraz pozostało mi tylko kupić prezenty (kompletnie nie wiem co mam kupić ;//) i ubrać choinkę, ale to dopiero w Wigilię.
Powtarzam się - wiem o tym, ale nie mogę tutaj nie dać mojego ukochanego Harry'ego Pottera! <3 Oprócz niego to jeszcze Igrzyska śmierci, Zanim się pojawiłeś, Więzień Labiryntu...
Mam jeszcze sporo nieprzeczytanych książek z tego roku i z poprzednich lat, więc nie myślę o tym na jaką książkę wyczekuję. Co ma być to będzie! xD
Na pewno barszczyk z uszkami. Oprócz tego jeszcze barszczyk z ziemniakami i suszonymi grzybami czyli popisowe danie mojej babci, które jest przepyszne! <3 Pamiętam, że kiedy chodziłam do podstawówki to mama mojego kolegi z klasy zawsze robiła na Wigilię klasową taką pyszną kapustę z grzybami - była wyśmienita! <3 A za karpiem nie przepadam. xD
To może być nudne, ale dam tutaj oczywiście Harry'ego, który posiadał cudownych przyjaciół i rodzinę (tą prawdziwą - Syriusza, jak i nie - rodzinę Weasley'ów). Pasuje jeszcze Lou z Zanim się pojawiłeś, której tata był zarąbisty! *.*
Nie dam nic z Harry'ego! Chociaż mnie kusi, ale dam Wam coś innego. xD Jednym z moich ulubionych momentów z książki Prawie jak gwiazda rocka, które jeszcze nie pojawiła się w tym TAGu, a którą baaardzo, baaardzo lubię jest uroczystość zorganizowana przez Amber dla jej psiaka, ale więcej nie powiem, bo byłby spoiler. To było tak urocze i wzruszające... :')
1. Rodzina! <3 (ależ ja jestem rodzinną osobą xDD)
2. Kolacja wigilijna
3. Ubieranie choinki! <3
4. Ustawianie prezentów pod choinką i podziwianie ich jeszcze przed rozpakowaniem xD
5. Słuchanie kolęd i świątecznych piosenek
6.Sianko pod obrusem
7. Podobnie jak u Ciebie - karmienie piesków opłatkiem xDD
8. Kolorowych opłatków, które zawsze są u babci, i które jemy jeszcze przed składaniem życzeń xD
9. Rozpakowywania prezentów! :D
10. Śnieg!! A ostatnio ciągle go nie ma :((
11. Picia czerwonego wina i udawania głupoli po nim xDD
12. Lampek, które idealnie oddają świąteczny nastrój! :')
Prawo Mojżesza, które miałam przeczytać w 2016 roku, a nic z tego nie wyszło. Może jeszcze Zanim się pojawiłeś, ale tutaj nie dziwię się wcale, bo ta książka jest naprawdę warta polecenia. <3
Powiem wam szczerze, że oprócz Kevina nie oglądałam żadnego świątecznego filmu. O.O Trzeba to zmienić!Ooo chyba, że Kraina lodu się liczy ^.^ Uznajmy, że tak! :)
Marley i ja - gdzie bohaterem jest piesek Marley, który jest moim ulubionym książkowym zwierzakiem! Też bym chciała mieć takiego Marleya w domu *.*Słyszysz Mikołaju? xD Swoją drogą to baardzo polecam Wam tą książkę - chusteczki (zwłaszcza na koniec) obowiązkowe! A film na podstawie tej książki był jedynym filmem, na którym dosłownie nie mogłam powstrzymać łez i razem z mamą wyłyśmy jak bobry. Nawet na Titanicu tak nie płakałam jak tutaj. Genialna historia - przeczytajcie, albo obejrzyjcie! ^^
Nominuję:
Teraz chciałabym jeszcze raz podziękować za nominację - świetnie się bawiłam przy wykonywaniu tego TAGu i cieszmy się ludzie, bo CORAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA!! xDD Do napisania! :)
Udostępnij
Designed by Blokotek. All rights reserved.