Prawdodziejka - recenzja

Tytuł: Prawdodziejka
Autor: Susan Dennard
Tom: 1
Cykl: Czaroziemie
Liczba stron: 394
Wydawnictwo: SQN

Safi i Iseult są praktycznie nierozłączne - razem spędzają czas, żartują, przeżywają przygody oraz... wpadają w niezłe tarapaty. Dziewczyny żyją w świecie gdzie czarodziejskie moce to normalka. Safi jest Prawdodziejką - zdolną rozpoznać kiedy ktoś kłamie lub mówi prawdę. Moce Iseult nie są jej do końca znane, ale w tym przypadku może to nawet lepiej dla niej i jej bliskich. Przyjaciółki muszą uciekać, przeżyją pełną niebezpieczeństw podróż wraz z Merikiem oraz jego załogą. Poza tym 20-letni rozejm właśnie się kończy co może być zapowiedzią wojny pomiędzy imperiami. Czy dziewczyny uciekną przed niebezpieczeństwem? Co im tak właściwie grozi? Jak skończy się ich podróż na statku i czy Iseult pozna swoją moc?
Prawdodziejka to książka, co do której miałam dość spore oczekiwania. Przyznam się szczerze, że początek w moim odczuciu nie wypadł zbyt dobrze. Autorka wrzuca nas w sam środek wydarzeń i tak naprawdę ciężko jest się w tym wszystkim połapać. Poznajemy za dużo nowych bohaterów naraz i na początku wszystko wydaje się nieco dziwne i zagmatwane. Liczyłam na to, że będzie jakieś większe objaśnienie niektórych kwestii, bo zaczynałam się gubić w opisanych wydarzeniach. Na szczęście potem było już tylko lepiej.

Kiedy przebrnęłam przez ten zagmatwany początek, zaczynałam coraz bardziej wczuwać się w historię dziewczyn. Nie przeszkadzało mi, że nie do końca pamiętałam kto był kim po prostu czytałam dalej. Prawdodziejka napisana jest bardzo przyjemnym stylem i książkę czyta się dość szybko. Ta historia ma specyficzny klimat. Czaroziemie to kraina pełna zagadek i tajemnic, a pewien krwiodziej bardzo mi się spodobał i zaintrygował mnie.
A skoro już jestem przy bohaterach to przedstawiam wam Aeudana, który był krwiodziejem. To bardzo tajemniczy facet i śmiertelnie niebezpieczny zarazem. Chciałabym przeczytać trochę więcej scen z jego udziałem, ale z drugiej strony to że pojawiał się w książce raz na jakiś czas jeszcze bardziej dodało mu tajemniczości i jeszcze bardziej zapragnęłam poznać lepiej tę postać. Oprócz Aeudana polubiłam również Iseult, natomiast Safi trochę mnie irytowała. Pojawił się tutaj również wątek miłosny, który był dość przewidywalny.

Jestem mile zaskoczona, bo druga połowa książki okazał się dużo lepsza od pierwszej, w której niewiele się działo. Bardzo spodobał mi się wątek piratów jaki został tutaj poruszony - ten rejs przez morze był bardzo ciekawy i miał niezwykły klimat - aż chciałabym się przepłynąć jakąś łodzią, najlepiej z Aeudanem na pokładzie! xD Jeśli ciekawią was takie pirackie przygody, których nie spotyka się często w książkach (ja czytam chyba pierwszą książkę z takim wątkiem) to z całą pewnością spodoba wam się historia Safii i Iseult. Pomimo dość chaotycznego początku, gdzie łatwo można się pogubić i nie bardzo wiadomo co i jak, później po prostu wczuwamy się w tę historię. Na pewno jest ona dość specyficzna, ale przy tym również ciekawa. Warto poświęcić jej chwilę uwagi. :)

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwo SQN!
Czytaj dalej

Korona w mroku - recenzja

Tytuł: Korona w mroku
Autor: Sarah J. Maas
Tom: 2
Cykl: Szklany tron
Liczba stron: 532
Wydawnictwo: Uroboros

Chyba odkryłam jedną z najlepszych serii jakie do tej pory czytałam. :')

Tytuł Królewskiej Obrończyni zobowiązuje. Celaena Sardothien musi wypełniać swoje obowiązki i służyć człowiekowi, którego szczerze nienawidzi. Po kilku wykonanych zadaniach przyszedł czas na kolejne - dziewczyna ma zabić Archera Finna, jej dawnego znajomego. W tym czasie Dorian i Chaol próbują oswoić się z myślą co robi ich przyjaciółka i do czego jest zmuszana przez tyrana zasiadającego na szklanym tronie. Na domiar złego tajemne Oko Eleny zaczyna świecić, a to może oznaczać kłopoty. Czy dziewczynie uda się ocalic przyjaciół? Jakie mroczne siły czają się w zamku i co planuje okrutny władca Adarlanu?
Bohaterem tej części jest zdecydowanie Chaol! Podziwiam jego opanowanie, sposób bycia, poczucie humoru, opiekuńczość... W Koronie w mroku relacja Celaeny i Chaola zaczyna sie pogłębiać. Ta dwójka bardzo często razem występuje w tej części co bardzo mi się podobało i z przyjemnością czytałam ich wspólne sceny. Chaol jest typem bohatera, którego nie da sie szybko zapomnieć. Jest on moją ulubioną postacia serii i po prostu musiałam poświęcić mu cały akapit żeby pokazać wam jak wielkie wrażenie na mnie zrobił. xD No i nie musze chyba dodawać, że jest na podium mojej listy mężów. <3 :D

Każda kolejna część tej serii to dodatkowy element układanki na jaką się składa przeszłość Celaeny. Dziewczyna miała w życiu cholernie ciężko, ale z zaciekawieniem czytałam o jej przeszłości. Nie lubię pisać wam o kolejnych częściach serii, bo staram się pisać bez żadnych spoilerów do tomów wcześniejszych i ciężko mi wyrazić pełną opinię o Koronie w mroku, ale autorka pisze wspaniale, tak że ta część była jeszcze lepsza od wysoko ocenionego przeze mnie Szklanego tronu.
Mniej wiecej do połowy książki jest dość spokojnie jak na Adarlan i wydarzenia rozgrywające się w tym kraju. Jednak taki stan długo sie nie utrzymuje, bo autorka szokuje pewnym wydarzeniem, które będzie miało ogormny wpływ na dalsze postępowanie Zabójczyni. To wydarzenie strasznie mnie zszokowało i nie spodziewałam sie, że to naprawdę się stało. No i kolejna dawka zaskoczeń spotyka czytelnika na końcu książki kiedy poznajemy pewien bardzo ważny szczegół dotyczący głównej bohaterki. Emocji więc nie brakuje - od zaskoczenia, przez wzruszenie, rozczarowanie, na wściekłości kończąc.

Korona w mroku to mieszanka mnóstwa przeróżnych emocji. To coś wspaniałego i wiem że to co teraz pisze może nie jest wspaniałą opinią czy popisem znajomości pięknych polskich słów, ale ciężko mi opisać tę książkę innymi słowami niż WSPANIAŁA, POZOSTAJĄCA W PAMIĘCI, PORUSZAJĄCA, WZRUSZAJĄCA, NIESAMOWITA... Ta część oraz Królowa cieni to moje dwie ulubione i już nie mogę się doczekać 26 kwietnia kiedy do sprzedaży trafi tom piąty. Na koniec nie pozostaje mi nic innego jak jeszcze raz polecić wam serię Szklany tron, bo spędzicie przy niej naprawdę miłe chwile i nie będziecie się mogli oderwać od czytania. Polecam! :)

Moja ocena: 10/10
Czytaj dalej

Fangirl - recenzja

Tytuł: Fangirl
Autor: Rainbow Rowell
Tom: 1
Cykl: -
Liczba stron: 380
Wydawnictwo: Otwarte

Cath i Wren to siostry bliźniaczki. Obie kochają Simona Snowa czyli głównego bohatera pewnego cyklu książek, który jest czarodziejem. Jednak to Cath ma prawdziwą obsesje na jego punkcie. Jej ulubionym zajęciem i czymś co kocha jest pisanie fanfiction o tym młodym czarodzieju i o jego przyjacielu Bazie. Wren natomiast jest typową imprezowiczką, która każdy wolny weekend spędza w klubach, tańcząc i bawiąc się z przyjaciółmi. Do tej pory bliźniaczki miały wspólny pokój i nie rozstawały się na dłuższy czas. Teraz jednak nadszedł czas colleagu - Wren nie chce już mieszkać z Cath, więc ich drogi się rozchodzą. Czy Cath otworzy się na nowych ludzi i przestanie żyć w świecie fikcji? Nie będzie to jak się okazało, takie trudne za sprawą wiecznie rozgadanego Levi'ego, który stanie się dla dziewczyny kimś więcej.

Wcześniej było dość sporo szumu wokół tej pozycji. Zbierała ona naprawdę pozytywne opinie i czytając je mogłam odnieść wrażenie, że Cath to dziewczyna bardzo podobna do każdej zapalonej książkoholiczki - kocha czytać, ma swojego ukochanego bohatera, którego losy śledzi z zapartym tchem, pisze o tym faceciku fanfiki i ogólnie jest wieeelka jego fanką. Może to brzmieć znajomo dla niektórych z nas (pewnie nawet dla większości) przez co książka wydaje się warta przeczytania. Hmm nie dajcie się zwieść pozorom i opisowi. Ja Klaudia ogłaszam wam z ręka na sercu, że Fangirl wieje nudą, a Cath jest diabelnie denerwująca :D.

Jestem przeciwniczką nadmiernego korzystania z internetu i telefonu. Dziwne? Może, ale uważam że życie to coś więcej niż wpatrywanie się w ekran i ciągłe przeglądanie fejsa, strzelanie super słitfoci i robienie miliardów snapów. Ograniczam korzystanie z komputera do godziny dziennie i w sumie nie potrzeba mi więcej. Ostatnio coraz częściej spędzam na komputerze, telefonie nawet mniej niż tę godzinę. Dobrze mi z tym i zamierzam nawet kiedyś napisać osobny post o tym, więc koniec gadania - czas na konkrety. Bo po co ja to mówię? Otóż Cath - nasza super kreatywna i wcale nie irytująca (pff - taa jasne xD) główna bohaterka praktycznie nie widzi świata bez pisania nowych rozdziałów swojego fanfika przez kilka godzin dziennie. Oprócz tego... w sumie to chyba wszystko co robi dniami i nocami. Nie licząc szkoły oczywiście!  Kiedy wreszcie poznała naprawdę fajnego faceta, który interesuje się nią i bardzo ją lubi, zamiast spędzać z nim najwięcej czasu ile się da... zastanawiała się, w którym rozdziale Baz i Simon wreszcie wyznają sobie uczucie i jak to ładnie napisać. (mam ochotę tłuc głową w ścianę czytając takie coś xD). Cath to osoba nudna, żyjąca w świecie fikcji, zamknięta w sobie i kiedy wreszcie zaczęło się coś dziać miedzy nią a Levim - była o niego cholernie zazdrosna i wiecznie naburmuszona. Serio - walnijcie te babę. xD

Nie myślcie sobie, ze nudna główna bohaterka to tylko jedna wada tej książki. Niee - oprócz niej mamy tu jeszcze nudne rozdziały (tak do kompletu :D) z niepotrzebnymi opisami i fragmentami fanfiction Cath, które po prostu omijałam, bo wcale mnie nie ciekawiły, a wręcz przeciwnie - nie chciało mi się po prostu tego czytać. xD Ooo a propo naszej Cath - ta dziewczyna tak bardzo wkręciła się w życie Simona Snowa, że (spoiler)prawie olała szkołę dla niego (koniec spoileru). Jej siostra bliźniaczka była bardziej ogarnięta, ale jak na mój gust przerysowana i za bardzo się popisywała.

Teraz czas na plusy książki, żeby nie było, że tylko same minusy w tej recenzji się znajdą (aż tak krytyczna to ja nie jestem xDD). Po pierwsze - Levi, który był sympatycznym, troskliwym i zabawnym chłopakiem - aż chciałabym go bliżej poznać. Po drugie - książkę czyta się dość szybko, a styl autorki był całkiem znośny, ale momentami trochę zbyt młodzieżowy i miałam wrażenie że Rowell chciała aby wyszło jak najbardziej naturalnie, a odniosło to odwrotny efekt i wyszło dość sztucznie.

Podsumowując - nie polecam tej książki, bo uważam że nie wniesie ona nic nowego do naszego życia, główna bohaterka była okropna i marudna, a cała opowieść dość nudna. Jednak dla zabicia czasu, fajnego bohatera jakim był Levi oraz na wieczór kiedy nie macie kompletnie co robić, może się nadać. Nie nastawiajcie się jednak na porywającą historię, bo możecie się rozczarować. Ja niestety liczyłam na coś więcej i przeliczyłam się. Szału nie ma. :D

Moja ocena: 5/10
Czytaj dalej

Podsumowanie lutego + stosik

Cześć!
Jak pewnie zdążyliście już zauważyć- mamy marzec! Jeej! xD Z tej okazji przedstawiam wam podsumowanie lutego, które miało pojawić się troszkę wcześniej, ale zawaliłam sprawę i jest dopiero dzisiaj. A po podsumowaniu będzie stosik! xD
Luty był bardzo udanym miesiącem jeśli chodzi o książki. Przeczytałam ich 6 co w sumie mnie cieszy, ponieważ w styczniu całkowicie opuściła mnie wena do czytania i przeczytałam tylko 3 książki, co jest najgorszym wynikiem od początku mojej "czytelniczej kariery". xD Ale styczeń już był, minął, więc teraz przedstawiam wam tytuły, które udało mi się przeczytać w lutym:
Szklany tron i Korona w mroku to świetne książki, aktualnie jestem już w trakcie czytania trzeciego tomu i jestem bardzo zadowolona, że wreszcie zaczęłam tą serię, bo zabierałam się za nią rok. xD Harry to klasy, ale musiałam go sobie odświeżyć, bo naszła mnie ochota na niego, a tym bardziej, ze szósty tom jest jednym z moich ulubionych. No i poza tym miałam jeszcze konkurs z HP w szkole, więc przypomniałam sobie kilka rzeczy. Królestwa Nashiry były ok, chociaż po bardzo ciekawym początku, druga połowa okazała się dużo słabsza i dość opornie szło mi czytanie. Był sobie pies to wspaniała historia, nie tylko dla miłośników tych zwierzaków. Fangirl było najgorszą książką lutego, przez większą część książki się nudziłam, a główna bohaterka była okropna.
Co się działo na blogu?
  • od końca stycznia przybyło 13 obserwatorów i teraz jest was już 87 <3
  • byliście u mnie 2684 razy <3
  • opublikowałam 6 postów
  • ... oraz obchodziłam pierwszą rocznicę bloga (który szczerze mówiąc powstał 31 stycznia, ale post rocznicowy pojawił się dopiero w lutym xD)
  • nawiązałam swoją pierwszą współpracę z wydawnictwem Kobiece, z czego jestem baardzo zadowolona i jeszcze raz dziękuję <3
  • pojawiło się podsumowanie jednego z moich dwóch ukochanych seriali - a mianowicie Teen Wolfa, jeśli jesteście ciekawi co sądzę o 6 sezonie to zapraszam tutaj
  • z okazji Walentynek pojawił się post, w którym polecałam 5 książek związanych ze świętem zakochanych 
Teraz coś co mole książkowe lubią najbardziej - stosik! Bez przedłużania - tadaaam! xD
 W lutym przybyło do mnie 6 książek, pozostałe dwie są z biblioteki.
  • Harry Potter i Książę Półkrwi - wypożyczona z biblioteki, czytałam tą część już po raz czwarty i podobała mi się równie mocno co za pierwszym razem. Oprócz tego, że chciałam ją przeczytać, bo udzielił mi się potter'owy nastrój, to jeszcze przypomniałam sobie kilka rzeczy, ponieważ w lutym moja szkoła po raz pierwszy organizowała naprawdę genialny konkurs - o Harry'm! <3
  • Fangirl - również z biblioteki, słyszałam o niej różne opinie, ostatnio przeważały te negatywne, a o tej książce kiedyś było dosyć głośno więc z ciekawości ją wzięłam. Noo i się zawiodłam. :/ Recenzja pojawi sie za kilka dni na blogu.
  • Był sobie pies - czyli książka otrzymana od wydawnictwa Kobiece i to w dodatku przed premierą. Od chwili kiedy po raz pierwszy się na nią natknęłam chciałam ją przeczytać i wiedziałam że mi się spodoba. Nie zawiodłam się i pewnie jeszcze kiedyś do niej wrócę.

  • Szklany tron - kupiona za około 20 zł na znak.com.pl. Książka, którą planowałam przeczytać od daawna i w końcu mi się to udało. Była to naprawdę świetna historia.
  • Fobos - kupiona za około 15 zł na znak.com.pl. Słyszałam o niej kiedyś, kiedy zobaczyłam promocyjną cenę i przeczytałam opis nie wahałam się długo. Zaczęłam ją czytać i jak na razie szału ni ma. xD Zobaczymy jak akcja się rozwinie, liczę na coś lepszego. ^^

  • Dziedzictwo ognia i Królowa cieni - kupiłam te książki na spółkę z mamą na księgarni dobre-ksiazki, za 22 i 25 zł, ponieważ bardzo nas ciekawią dalsze losy Celaeny i jestem przy czwartym rozdziale trzeciego tomu (haha nawet widać zakładkę zrobioną z wyrwanej części strony gazetki promocyjnej z Biedronki xD). Ooo czy nie sądzicie, że okładki tej serii są śliczne? A z tyłu wyglądają jeszcze lepiej. *.*
  • Bałagan - czyli hit cenowy - tamtararam! xD Całe 4 zł na księgarni dobre-ksiazki. Nie jestem do końca przekonana do takich książek, ale stwierdziłam, że za taką cenę nawet jeśli mi się nie spodoba to nie będzie mi szkoda wydanych pieniędzy. xD nawet zrobiłam już jedno zadanie i całkiem dobrze się przy nim bawiłam. xD
To by było na tyle. Trochę długi ten post wyszedł, ale tak dawno nie było podsumowania miesiąca, że trzeba było to w końcu nadrobić. Dajcie znać jak wam minął luty i zaczytanego weekendu życzę! ;)
Czytaj dalej

Królestwa Nashiry. Marzenie Talithy - recenzja


Tytuł: Królestwa Nashiry. Marzenie Talithy
Autor: Licia Troisi
Tom: 1
Cykl: Królestwa Nashiry
Liczba stron: 408
Wydawnictwo: Zielona Sowa

Wyobraźcie sobie, że żyjecie w świecie gdzie powietrze jest luksusem. Jedyne jego źródło to Powietrzne Kamienie, które są ukryte w klasztorach w koronach ogromnych drzew, gdzie zakonnice pilnują je i odpowiadają za powietrze, które wydzielają. W cieniu tych drzew żyją mieszkańcy imperium Talarii, w skład którego wchodzi między innymi Królestwo Wiosny, gdzie mieszka Talitha - córka hrabiego Megassy. Dziewczyna od zawsze chciała być wojowniczką, dlatego kiedy na skutek nieszczęścia została zmuszona do wstąpienia do klasztoru i przejęcia obowiązku pilnowania Kamienia, nie pałała szczególnym entuzjazmem. Wkrótce później Talitha wraz ze swym przyjacielem - niewolnikiem Saiphem odkrywają iż wszystkim grozi niebezpieczeństwo - ogień dwóch słońc. Czy dziewczyna odnajdzie tego, który może jej pomóc ocalić ludzi? Co zrobi dla wolności - swojej, oraz Saipha?

Gdyby nie to, że moja mama przyniosła tę książkę pewnego dnia z biblioteki, prawdopodobnie nigdy bym się na nią nie natknęła. Szczerze mówiąc to niespecjalnie mnie do niej ciągnęło, więc pewnie nie przeczytałabym jej, ale zrobiłam to ponieważ mamie się spodobała, polecała mi ją, więc postanowiłam dać tej historii szansę.

W tym przypadku mogę podzielić tę książkę na dwie połowy - pierwszą, bardzo dobrą, z ciekawymi wydarzeniami, sekretami oraz szybką akcją, i drugą - nudną, podczas której omijałam niektóre przydługie opisy i odliczałam strony do końca książki. Pierwsza połowa była naprawdę bardzo dobra i byłam strasznie ciekawa jak ta historia dalej się potoczy. Chętnie czytałam kolejne rozdziały i fabuła była naprawdę ciekawa. Niestety, kiedy już myślałam, że to naprawdę świetna, choć mało znana historia, autorka negatywnie mnie zaskoczyła.

Druga połowa była nudna. Opisów było mnóstwo, były one długie, a dialogi dość sztuczne i drętwe przez co omijałam niektóre fragmenty i co chwila patrzyłam ile jeszcze stron zostało do końca. Poza tym w pierwszej części miałam wrażenie, że główni bohaterowie z trudem czynią pewne rzeczy i ponoszą przy tym porażki. W drugiej części szło im wszystko zdecydowanie zbyt łatwo. Miałam wrażenie, że bez specjalnych trudności wszystko im się udaje i mają wyjątkowe szczęście podczas swej wędrówki. Bo nawet jeśli coś stawało im na przeszkodzie, jakoś z tym sobie radzili i po prostu szli dalej.

Główna bohaterka mnie irytowała. Chciała wszystko robić na siłę i czasem robiła naprawdę bezmyślne rzeczy. Była uparta i jak na mój gust, trochę za bardzo arogancka. Saiph był na szczęście nieco bardziej ogarnięty - przez to, że był niewolnikiem miał większe pojęcie o ludzkich zachowaniach i pomysłowości, oraz był sprytniejszy i mądrzejszy. Działał raczej rozważnie i hamował Talithe w niektórych jej pomysłach, co w sumie wychodziło im obojgu na dobre. Polubiłam go bardziej niż dziewczynę.

Niestety po świetnym początku, koniec końców zawiodłam się na tej pozycji. Zapowiadała się naprawdę świetna lektura z wyjątkowym światem - bo muszę przyznać - autorka miała naprawdę niezwykłą wyobraźnię, że wykreowała taki świat. Pełno w nim było magii i kojarzył mi się on trochę z takim elfowym (nie wiem jak to ująć, żeby ładnie zabrzmiało xD) klimatem (wiecie - drzewa, ludzie w nich mieszkający, specjalne osoby, żyjące praktycznie w chmurach aby pilnowały Kamienia), więc jeśli jesteście fanami czegoś takiego to myślę, że Marzenie Talithy przypadnie wam do gustu. Nie jest to książka zła, po prostu po bardzo dobrym początku spodziewałam się czegoś więcej, a niestety pod koniec czytania odkładałam tę książkę dość często, bo po prostu nudziła mnie ona. Jednak klimat w tej historii jest niespotykany i myślę, że właśnie dla niego, oraz dla tego oryginalnego świata jaki wykreowała autorka, warto sięgnąć po Marzenie Talithy. Jeśli liczycie na porywającą historię z szybką akcją, to możecie się trochę rozczarować.

Moja ocena: 6/10
Czytaj dalej

Szklany tron - recenzja


Tytuł: Szklany tron
Autor: Sarah J. Maas
Tom: 1
Cykl: Szklany Tron
Liczba stron: 520
Wydawnictwo: Uroboros

Celaena Sardothien to najsławniejsza Zabójczyni Adarlanu. Jednak przez jeden błąd zostaje złapana i skazana na dożywotnią, niewolniczą prace w kopalni. Kiedy wydaje się, że nie ma już ratunku i zginie z wycieńczenia, pojawia się dla niej szansa - sam następca tronu Dorian wraz ze swoją świtą pojawia się u wrót kopalni z propozycją nie do odrzucenia. Celaena ma wziąć udział w Turnieju Królewskim o tytuł Królewskiej Obrończyni. Wkrótce okazuje się, że uczestnicy tego turnieju są mordowani przez nieznanego sprawcę, w bardzo brutalny sposób. Czy dziewczynie uda się zdemaskować mordercę zanim sama stanie się jego ofiarą?

Wreszcie przeczytałam Szklany tron! :D Zabierałam się do tego chyba z rok i udało mi się! Teraz, krótka wiadomość dla osób, które podobnie jak ja zwlekały z przeczytaniem tej książki: Odłóżcie wszystkie lektury na bok, zróbcie miejsce dla Szklanego tronu, bo ta książka po prostu wgniecie was w fotel!

Celaena to cholernie twarda babka! xD Nie radze z nią zaczynać, bo to będzie ostatnia rzecz jaką zrobicie. Ta dziewczyna to najsławniejsza Zabójczyni Adarlanu z dużym doświadczeniem, oraz dobrymi technikami, twarda, silna, niezależna. Jest odważniejsza od najbardziej znanych wojowników, zabójców itp. To chodząca legenda, która zna swoja wartość. Jednym słowem - ta dziewczyna jest po prostu ZARĄBISTA! xD

Książka jest niezwykle wciągająca i bardzo ciężko się od niej oderwać, dlatego dobrze by było gdybyście mieli trochę wolnego czasu w zapasie, żeby spokojnie skończyć czytanie. Sarah J. Maas wymyśliła niezwykły świat pełen magii, ale również brutalności. To historia o próbie przetrwania i walce o wolność nawet za pomocą najgorszych możliwych środków. Pełno tutaj magii, intryg, zła czającego się w każdym rogu szklanego zamku. W połowie książki miałam pewne podejrzenia co do tożsamości mordercy, ale okazały się nietrafne i najlepsze jest to, że autorka potrafi skierować nasze domysły zupełnie w inną stronę, podczas gdy to co najbardziej oczywiste zupełnie nam umyka.

Nie mogłabym nie wspomnieć tutaj o Chaol'u  - dowódcy straży, który jest moja ulubioną męska postacią tej historii. Chaol to człowiek mogłoby się wydawać poważny i trzymający się zasad, ale tak naprawdę w środku aż kipi od przeróżnych emocji. To świetny facet - pełen sarkazmu, odważny, opiekuńczy i z braku lepszego określenia powiem, że był po prostu wyjątkowy. Serio! Trudno wam będzie spotkać się ponownie z takim bohaterem. <3 No i czy muszę jeszcze dodawać, że jestem TeamChaol? xD <3

Jeśli nudzą was książki fantasy, których fabuła wydaje wam się znajoma, bohaterowie płytcy i sztuczni i macie wrażenie, że to już kiedyś było, to sięgnijcie po Szklany tron. To wspaniała historia od której ciężko jest się oderwać, z niesamowitymi bohaterami, szybką akcją i magią. Ja jestem totalnie oczarowana i aktualnie już przeczytałam drugi tom - był jeszcze lepszy od pierwszego, a teraz już nie mogę się doczekać przeczytania tomu trzeciego. Teraz na zakończenie nie pozostaje mi nic innego jak tylko poradzić wam: PRZECZYTAJCIE TO! :D

Moja ocena: 9/10
Czytaj dalej

5 książek na Walentynki ♥

Cześć kochani!

14 luty - dzień zakochanych! Niektórzy z was pewnie spędzają go z kimś wyjątkowym, drugą połówką, inni siedzą pod kocykiem z książką w ręce, jeszcze inni totalnie nie uznają tego święta i robią to co zwykle. Niezależnie od tego do której z tych grup się zaliczacie (ja osobiście ciesze się swoim życiem singielki i traktuję ten dzień jak każdy inny xD) możecie teraz przeczytać jakie 5 książek będą idealne na ten dzień, ponieważ w każdej z nich w większym lub mniejszym stopniu pojawia się wątek miłosny. Zapraszam! :)

Gwiazd naszych wina

 Pewnie każdy słyszał kiedyś o tej książce, jeśli jednak nie wiecie o czym ona jest, to zaraz wam co nieco przybliżę tę historię! :D Hazel oraz Augustus spotykają się na grupie wsparcia dla osób chorych na raka. Praktycznie od razu się zaprzyjaźniają, jednak czy mogą pozwolić sobie na głębsze uczucie w obliczu choroby, kiedy każdy dzień jest wyzwaniem? Gwiazd naszych wina to jedna z moich ukochanych książek, czytałam ją dwa lub trzy razy. To historia o tym, że należy cieszyć się z tego co mamy i sprawiać aby każdy dzień był wyjątkowy - najważniejsze jest tu i teraz.

Calder. Narodziny odwagi

To pozycja dla nieco starszych czytelników ze względu na niektóre sceny pomiędzy dwójką głównych bohaterów - Calder'em i Eden. Ta dwójka spotyka się w świecie gdzie nie mają prawa być razem, to społeczeństwo, w którym każdy z mieszkańców ma przypisana określona rolę - Eden zjawiła się tutaj aby poślubić wodza mieszkańców - Hectora. Czy Calder i Eden będą mogli cieszyć się upragnioną wolnością? Tutaj mamy do czynienia z przewidywalnym romansem z ciekawym wątkiem nietypowego społeczeństwa w którym nasi bohaterowie żyją. Ta historia pokazuje jak silne potrafi być uczucie pomiędzy dwójką ludzi, oraz do czego są oni zdolni w imię miłości.

Dwór cierni i róż

Jedna z najlepszych książek jakie czytałam w 2016 roku. Feyra zabija wilka. nie wie jednak że przyjdzie jej za to odpokutować przez zamieszkanie z istotą której nienawidzi - Fae. Wkrótce potem poznaje uroki życia w Dworze Wiosny, oraz zyskuje nowych przyjaciół. Czy dziewczyna pokona zarazę, która szerzy się na ziemiach Fae? Jak potoczy się jej relacja z Fae wysokiego rodu - Tamlinem? I czy mieszkanie z nim jest rzeczywiście aż takie złe? Ta opowieść to gratka dla fanów Pięknej i Bestii, ponieważ powstała na podstawie tej magicznej baśni. To niezwykła historia z wspaniałymi bohaterami, głębokim uczuciem pomiędzy dwójka ludzi oraz opowieść o niezwyklej odwadze i poświęceniu w imię miłości.

Zanim się pojawiłeś

To przepiękna historia, podczas jej czytania nie jeden raz poleciały mi łzy i na pewno jeszcze kiedyś do niej wrócę. Szalona Lou jest zmuszona rozpocząć pracę jako opiekunka sparaliżowanego człowieka - Will'a. Początkowo jej praca to koszmar, a Will to niezwykle nieznośny facet. Jednak z biegiem czasu Lou przełamuje skorupę za którą skrył się prawdziwy Will - dżentelmen, z dużym poczuciem humoru, sarkazmem oraz niezwykłym podejściem do życia, które kochał całym sercem. Czy Lou pozwoli mu zapomnieć o jego niepełnosprawności? Czy Will będzie w stanie znów kochać życie? Ta historia jest po prostu przepiękna, zabawna i cholernie wzruszająca. Pozwala nam spojrzeć na nasze życie nieco inaczej niż do tej pory i uczy, że trzeba je doceniać i nie marnować dni na nic nierobienie. Trzeba PO PROSTU ŻYĆ! <3

Z innej bajki

Czy któraś z nas nie marzyła o tym aby poznać i pokochać przystojnego księcia? Każda zapewne wyobraża sobie swojego księcia z bajki i pragnie takiego spotkać. Dokładnie to przydarzyło się Delilah - poznała swojego księcia który był... jednym z bohaterów pewnej książki. Dziewczyna odkryła że książę potrafi mówić, że żyje! Od tamtej pory nie może się rozstać ze swoją baśnią i razem z Oliverem próbują obmyślić plan na wyciągnięcie go z książki. Czy ich plan się powiedzie? Czy będą mogli naprawdę żyć długo i szczęśliwie? Ta historia jest jak bajka - do tego zawiera niezwykłe ilustracje oraz kolorową czcionkę. Dla każdej dziewczyny - marzycielki będzie idealną pozycja zwłaszcza na Walentynki. Nigdy nie możemy się poddać, a prawdziwa miłość może czekać na nas wszędzie.

Tak wyglądają moje propozycje książkowe na tegoroczne Walentynki. Znaleźliście coś dla siebie? A może macie jeszcze inne propozycje związane z tym dniem? Podzielcie się tym w komentarzu, a ja zmykam i życzę wam Wesołych Walentynek! :D
Czytaj dalej