3 ulubione seriale mojego dzieciństwa :D

Cześć moi kochani! :)

 Dzisiaj postanowiłam zrobić małą przerwę od ciągłych książkowych postów - bo ileż można czytać o książkach - dlatego wpadł mi do głowy pomysł żeby tym razem napisać wam kilka słów o serialach. Z tym, że na daną chwilę oglądam tylko dwa seriale - The 100 i Teen Wolf'a (który właściwie już się skończył, ale co mi tam, zacznę od początku xD)), a o nich już kiedyś tam pisałam (tutaj i tutaj), więc postanowiłam cofnąć się trochę w czasie i przedstawić wam trzy ulubione seriale mojego dzieciństwa. Teraz wszystkich chętnych zapraszam do poczytania, o tym co takiego oglądałam kilka lat temu... :)

 

Czarodzieje z Waverly Place


Zdecydowanie mój faworyt, który długo walczył o zaszczytne pierwsze miejsce z Hannah Montanną, ale w końcu uplasował się na tym pierwszym miejscu i już wam mówię dlaczego. Strasznie polubiłam przygody rodzeństwa Russo i ich problemy życia (nie)codziennego. Teraz już widzę, że często pojawiały się w tym serialu błędy logiczne, a efekty specjalne nie były jakieś super, ale będąc dzieckiem miałam wrażenie, że to najlepszy serial na świecie - bardzo często oglądałam kilka odcinków z wyprzedzeniem gdzieś w czeluściach internetu i potem chwaliłam się znajomym że wiem co będzie w kolejnym odcinku. Dużym plusem Czarodziei była też Selena Gomez, która grała główną rolę i była w tamtym okresie moją idolką. Pamiętam, że świetnie się bawiłam podczas oglądania i teraz czasem jak widzę w Disney Channel jakieś powtórki to zdarza mi się usiąść i obejrzeć. :)

Hannah Montana


No to był istny szał. Wszyscy, dosłownie wszyscy oglądali Hannę Montanę i mieli jakieś gadżety z nią związane. Pamiętam, że w drugiej, albo trzeciej klasie dostałam na urodziny plecak z główną bohaterką, byłam wtedy najszczęśliwszym dzieckiem na świecie i nie mogłam się doczekać pójścia w nim do szkoły i zaprezentowania się koleżankom z klasy. Bardzo mi się podobały perypetie młodej Miley, która w nocy stawała się super sławną wokalistką, a w dzień zwykła nastolatką. Podobnie jak w Czarodziejach - tutaj również było masę błędów logicznych, ale w tamtym czasie nie zwracałam na nie uwagi tylko wciągałam się w historię dziewczyny.

Nie ma to jak hotel/statek


Najpierw był Nie ma to jak hotel czyli taki powiedzmy etap wstępny do przygód bliźniaków na statku, gdzie byli już bardziej dojrzali i odpowiedzialni niż w hotelu. Pamiętam, że bardzo lubiłam oglądać ich historię, ze względu na humor oraz niezwykłe przygody bliźniaków w hotelu, a potem wpadanie w tarapaty i próby wykręcenia się z nich na różne możliwe sposoby. Na statku było zresztą podobnie, z tym że tutaj byli już starsi i mądrzejsi, jednak ich sposób bycia i zachowania nie uległ znacznej zmianie. Wiele razy śmiałam się podczas oglądania ich przygód i bardzo mile wspominam ten serial, a nie jeden raz zdarzało mi się oglądać niektóre odcinki po kilka razy, zwłaszcza te specjalne.

Pamiętam, że raz połączono te trzy wymienione wyżej seriale w taki sposób, ze akcja rozgrywała się na statku gdzie byli bliźniacy, rodzina Russo wygrała (tego dokładnie nie pamiętam) wakacje czy coś w tym stylu na tym statku, a gościem specjalnym w tym samym czasie miała być Hannah Montana. To było niesamowite doświadczenie i bardzo fajne zrobione przez reżyserów, że połączyli te trzy z pozoru różne seriale w jeden, co prawda trwał chyba trzy odcinki, ale mimo wszystko było w tym masę frajdy. :)

Prócz tej zaszczytnej trójki oglądałam jeszcze Powodzenia Charlie, Jessie, Blog na czterech łapach - w sumie większość seriali jakie były emitowane na Disney Channel. :D Do tego jeszcze WITCH - ale to było dość daawno temu, nawet miałam pamiętnik z tej bajki, który mam do dzisiaj. :D Dajcie znać czy znacie te seriale i czy oglądaliście je w dzieciństwie? A może oglądaliście coś innego, o czym tutaj nie wspomniałam? Pochwalcie się, chętnie poczytam. ;) Do napisania!

24 komentarze:

  1. Ja również oglądałam "Czarodzieje z Waverly Place" i "Nie ma to jak hotel" :D Super, miło wspominam :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Olafa! :D Mam z nim kubki i piżamę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiałam wszystkie wymienione seriale :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurczę, sama zachwycałam się kiedyś tymi serialami. Kiedyś muszę sobie zrobić jakiś mały maraton ;)
    Pozdrawiam,
    Ola z bloga pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś też oglądałam na okrągło te seriale, co zaczynało denerwować moich rodziców bo nic innego nie mogli obejrzeć. Teraz sama się śmieje np. z Hanny Montany, bo to na prawdę było głupie. Czarodziejów natomiast gdybym miała możliwość z chęcią oglądałabym dalej.

    Pozdrawiam!
    recenzje-zwyklej-czytelniczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha biedni rodzice. xD
      Taa naprawdę głupie xD Ale wtedy wydawało mi się to zupełnie naturalne i normalne. xD

      Usuń
  6. Też oglądałam Hannah kiedyś, ale gdy spojrzałam na to po kilku latach, to się po prostu załamałam xD

    OdpowiedzUsuń
  7. "Nie ma to jak statek" to chyba mój ulubiony serial z dzieciństwa!

    OdpowiedzUsuń
  8. Też to oglądałam. O Miley akurat dziś gadałam z koleżanką wspominając czasy beztroskiego dzieciństwa z taką oto idolką na głównym miejscu. Ach, to były czasy :D
    A czarodzieje to mój codzienny rytuał w czasie podstawówki. Szalało się, śpiewało i czarowało :)
    Super post, można powspominać :)

    POCZYTAJ ZE MNĄ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak tak <33 Aż sobie chyba zrobię powtórkę z Czarodziei. Niezapomniany to był czas <3
      Dziękuję :)

      Usuń
  9. Wszystkie te seriale lubiłam oglądać :D ale wolałam "H20 wystarczy kropla"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie - zupełnie zapomniałam o H2O a też bardzo go lubiłam <3

      Usuń
  10. Hahahaha :D No ja niestety jestem trochę starsza i te seriale przypadły na późniejszy okres mojego dzieciństwa, kiedy jednak już oglądało się coś innego, co nie znaczy, że czasami się na nich nie zatrzymałam :D Lubiłam hmmm Oliviera? i tę laskę z Hanny Montany. A czarodzieje akurat byli naprawdę spoko :D

    Za moich czasów były: Dziewczyny i miłość, Lizzie McGuire, Radiostacja Roscoe, Gwiazda od zaraz :D A z bajek głównie Aparatka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o tych serialach. xD
      Taak Oliver był świetny <3 W sumie Jackson też był spoko. :D

      Usuń
  11. O matko, Nie ma to jak Hotel/Statek! Uwielbiałam to :D Byłam jeszcze fanką Zeke'a i Luthera ;d Hannah Montana i Czarodzieje z Waverly Place to klasyka ^^ A! No i jeszcze strasznie lubiłam Ja w Kapeli - do tej pory jak gdzieś to widzę, to mam wielkiego banana na twarzy xd

    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w kapeli - tytuł coś kojarzę, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć o czym to było. xD Zeke i Luther też byli fajni, moja mam bardzo ich lubiła. xD

      Usuń
  12. O rany poczułam się mega staro. Moimi ulubionymi serialami z dzieciństwa była "Janka", "Siedem życzeń" "Arabella", a z amerykańskich produkcji to już później "Siódme niebo".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Siedem życzeń" kojarzę, ale pozostałych nie znam. :D

      Usuń

Copyright © 2014 Recenzje Klaudii , Blogger