Teen Wolf - sezon 6A

Cześć i czołem ludziki! :D
Dzisiaj postanowiłam, że napiszę dla was coś innego, a mianowicie coś w stylu recenzji jednego z dwóch moich ulubionych seriali (o drugim możecie poczytać klikając TUTAJ), czyli o Teen Wolf'ie. Starałam się jak najmniej spoilerować, ale jeśli jeszcze nie oglądałeś/aś sezonu 6 to wiedz, że jakie tam spoilery mogą się w tym poście pojawić. :) A wszystkich fanów przygód Scott'a i Stilesa zapraszam do czytania i zostawienia swojej opinii o połowie ostatniego (!) sezonu.
Jedno słowo opisujące sezon 6A? STILES! Dla fanów tego kochanego, sarkastycznego, zabawnego, uroczego... (10 minut później xD) ... wspaniałego chłopaka, ten sezon to istna petarda! I jak już pewnie zdążyliście zauważyć - ja również zaliczam się do grona fanów Stilinskiego, więc ten sezon był dla mnie jednym z lepszych. ^^ Stiles pojawił się w trzech (o ile dobrze pamiętam) odcinkach, ale mimo tego iż przez pozostałe 7 go nie widzieliśmy, dało się wyczuć jego obecność - we wspomnieniach pozostałych bohaterów. Nie powiem wam dlaczego tak mało było tego bohatera, bo nie chciałabym za bardzo spoilerować, a ci, którzy oglądali wiedzą dlaczego tak rzadko go widzieliśmy w 6A. Stiles jest tak barwną i niezapomnianą postacią, że mimo wszystko i tak ciągle z nami był. Poza tym - kolejna gratka dla fanów Stilinskiego - wreszcie znamy jego imię! Ja osobiście byłam troszkęęę zaskoczona, bo NAPRAWDĘ  ciężko mi sobie wyobrazić zwracanie się do Stilesa po imieniu, tym bardziej, że bardzo śmiesznie było wymówione przez szeryfa. xD Ooo, a skoro już o szeryfie mowa - jego imię też poznaliśmy! Same nowe wiadomości w tym sezonie. :D
Kolejny bardzo ważny wątek - Jeźdźcy Widmo (Ghost Riders) - czyli te paśkudne stwory, jednego macie na zdjęciu wyżej. Główni złoczyńcy pierwszej połowy 6 sezonu, którzy strasznie namieszali w życiu naszych bohaterów. To istoty praktycznie nie do pokonania, tajemniczy, pojawiają się i znikają czyniąc przy tym sporo zamieszania. Podczas tych 10 odcinków możemy zobaczyć kilka walk pomiędzy nimi, a Scott'em i jego przyjaciółmi - bardzo ciekawie się to ogląda, punkt dla Jeff'a Davisa! ;)
Jeśli nie przepadacie za Stydią, możecie być trochę rozczarowani tym sezonem, ponieważ ta dwójka zdecydowanie wysuwa się w nim na pierwszy plan (ale mnie kusiło żeby wstawić tu pewnego gifa, ale zdecydowałam się go nie wstawiać bo spoiler *.*). O Stilinskim wspomniałam już wyżej, teraz skupmy się na Lydii. Zachwycił mnie jej upór i dążenie do celu. Mimo, że wszyscy powątpiewali w jej przeczucia (nigdy nie wątpcie w to co mówi banshee xD), ona wiedziała że ma rację i chociaż było jej ciężko - nie poddawała się. Po tych 10 odcinkach moja sympatia do niej jeszcze bardziej wzrosła.
Nie mogę też pominąć przyjaźni pomiędzy Scott'em, a Stiles'em. Ta dwójka jest ze sobą tak zgrana - to nie są zwykli przyjaciele - oni są dla siebie nawet kimś więcej niż braćmi. Moment kiedy wreszcie się spotkali - to było przepiękne i wzruszające! *.* Mało jest w serialach przyjaźni tak silnych jak ta tutaj. A skoro poruszyłam wątek Scotta - czy wy też zaczęliście może shippować go z Malią? Bo ja uważam, że byliby świetną parą - a Malia byłaby dla niego lepsza od Kiry. Co o tym sądzicie? :>
Kilka osób zmieniło się w ciągu tych kilku odcinków i największą zmianę niewątpliwie przeszedł Theo! Tak - ten Theo, którego tak nienawidziłam po 5 sezonie, zyskał trochę mojej sympatii w tym. Poza tym Peter! Nasz zły wilkołak, w tym sezonie był jedną z najlepszych postaci. Jego relacja z Malią była piękna i strasznie lubię tę dwójkę razem. Ich wspólne sceny były świetne! Teksty Petera jak zwykle rozwalające, a uczucia jakie okazywał Malii - ahh, to było piękne! :')
Powoli musimy się żegnać z serialem - 6 sezon ma być już ostatni, więc bardzo mi się podobały retrospekcje i urywki poprzednich sezonów we wspomnieniach bohaterów. To były wzruszające momenty dzięki którym aż ma się ochotę zacząć swoja przygodę z serialem od początku. Ta połowa sezonu kręciła się w sumie w okół wspomnień, które okazały się tutaj bardzo istotne. Nie zabrakło wzruszeń, zaskoczeń (imię Stiles'a xD), strachu (zwłaszcza w odcinku z Canaan - niestety nie pamiętam, który to był dokładnie), zabawnych momentów... Relacje między niektórymi postaciami trochę się pozmieniały, ale w sumie wszystko wyszło na plus i bardzo mi się podobało.
Podsumowując - był to jeden z najlepszych sezonów serialu i nie nazwałabym go tak niesamowitym jak 3B, ale mogę go uplasować na drugim miejscu. Ten sezon to gratka dla fanów Stilesa i Stydii, oraz relacji pomiędzy Malią, a Peter'em. A jeśli kiedyś chcieliście zobaczyć Liama na koniu - tadam! macie tutaj idealną okazję! xD Nie zabrakło mrożących krew w żyłach scen, ooo i pojawił się wilkołak - nazista, który był trochę przerażający, zwłaszcza jak coś zjadał (ci co oglądali wiedzą o co chodzi) xD. Nawet Hayden było dość mało więc dla tych którzy jej nie lubią (ja też się zaliczam do tej grupy :P) było to zaletą.  Finałowy odcinek - świetny - sceny walk, kilka wielkich spotkań, z których każde było wzruszające, powrócił również kij do baseball'a, z którym często widzieliśmy Stilesa! (swoją drogą jego wejście z kijem było bombowe! xD).
Sezon 6A był bardzo udany pod wieloma względami i nie mogłam się doczekać aż minie kolejny tydzień i obejrzę następny odcinek serialu, a teraz kiedy połowa sezonu już za nami myślę o odświeżeniu sobie wszystkich odcinków jeszcze raz. To była mieszanka przeróżnych emocji - od radości, przez wzruszenia, obrzydzenie, a na strachu kończąc. W niektórych momentach byłam tak pochłonięta oglądaniem, że moje paznokcie niezbyt dobrze na tym wyszły, bo nawet nie zauważyłam, że je obgryzam (ahh te emocje xD). Jestem bardzo zadowolona z tych 10 odcinków i mam nadzieję, że kolejne będą równie wspaniałe, a moja miłość do Stilesa jeszcze bardziej wzrosła (noo i do Scotta, Petera, a nawet troszkę do Theo!). Teraz krótka informacja do tych, którzy przeczytali to wszystko i nie oglądają Teen Wolfa - zacznijcie! Serio, to nie tylko głupiutka historyjka dla nastolatek o przygodach młodego wilkołaka - to coś więcej - historia o przetrwaniu, przyjaźni, miłości... A do wszystkich, którzy są już po pierwszej połowie 6 sezonu - jak tam wsze odczucia? Też jesteście zadowoleni, czy może wręcz przeciwnie? No i najważniejsze pytanie - co myślicie o imieniu Stilinskiego!? xD
Do napisania! :*

10 komentarzy:

  1. Nie moj klimat niestety :) miłych seansów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo serial naprawdę świetny. :)

      Usuń
  2. Nie jestem przekonana do TW i jakoś nie mam zamiaru tego oglądać, ale polecam ci The 100 (XDD Dobra, wiem hehe) i Once upon a time:3
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj szansę Mietkowi! xD
      Ahh The 100 <3 czekamy na trzeci odcinek! *,*

      Usuń
  3. Przeczuwałam że Stiles będzie miła takie imię. Ale ja go tak uwielbiam jak ty, więc no ten sezon był całkowitą załamką, bo chciałam go więcej i więcej, a było go mało i mało. :(
    Wilkołak z II WŚ był przerażający i zgraja Jeźdźców również. Teraz zostało czekać z chusteczkami na ostatnie 10 odcinków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam całkowicie zaskoczona tym imieniem, bo wcześniej nic nie obstawiałam. xD
      Wiesz, powiem ci, że fizycznie to faktycznie - zdecydowanie za mało go było, ale jednak czuło sie jego obecność, taka duchową xDD przynajmniej wedlug mnie. :)
      Już się nie mogę doczekać czerwca! ;)

      Usuń
  4. Ten serial to moje życie! ♥ A prawdziwe imię Stilesa mnie powaliło.. nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać i to dosłownie :D
    BTW ---> TEAM MIETEK!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <333
      Hahaha ja też tak miałam xD no i w takich chwilach jestem dumna z tego że jestem Polką! :D
      Mietek <33333

      Usuń
  5. Kurde, słyszałam o tym serialu tyle pochlebnych recenzji, że nie jestem w stanie ich zliczyc, serio xD
    Tylko mam jeden problem: nie cierpię wilkołaków. To chyba jedyne istoty nadprzyrodzone, których nie moge znieśc ;/ Jakoś nie wiem czemu tak mi się zrobiło...
    Jeszcze kiedyś okej, a teraz już mi wychodzą dupą, za przeproszeniem xD
    Buziaki! :*
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nawet nie zastanawiaj się tylko oglądaj! xD
      Powiem ci że przed TW mialam to samo - niechęć do wilkołaków, to chyba przez Zmierzch i tamte klimaty xDD Ooo i W TVD też były nieciekawe wilkołaki. :P
      Ale tutaj to co innego. Tak naprawdę to tylko pierwszy sezon obraca sie głównie wokół wilkołaków. Później są inne nadnaturalne stwory - a sezon 3b to miazga totalna! <3 :P
      Noo weź obejrzyj kiedyś TW! <3 :D
      Pozdrówka! ;*

      Usuń

Copyright © 2014 Recenzje Klaudii , Blogger