czwartek, 7 września 2017

Podsumowanie wakacji, Bookathonu + stosik!

Cześć moi kochani!
Szkoła już ruszyła pełną parą (mamy zapowiedziane dwa sprawdziany, yolo! xD), a wakacje niestety stały się tylko wspomnieniem. Przez te dwa miesiące wydarzyło się u mnie naprawdę mnóstwo szalonych rzeczy, o których chyba nie będę wam opowiadać, bo jeszcze przerazilibyście się i już mnie nie odwiedzali xD (spokojnie - aż tak źle nie jest, żebyście mnie mieli już nie odwiedzać, ale musiałam wprowadzić taki mały element dramatyczny xD). Przez to, że w sierpniu zaczęłam swoją pierwszą w życiu pracę, nie miałam czasu na czytanie książek, ani tym bardziej na publikowanie postów, dlatego w sierpniu było pod tymi względami dość ubogo. Ale nie narzekam! To były niezapomniane wakacje i wcale nie żałuję, że tak mało czytałam przez ten czas. xD 
Na początku lipca odbył się Bookathon, w którym brałam udział po raz pierwszy i jestem zaskoczona, że tak dobrze mi poszło. W ramach tego wyzwania przeczytałam aż pięć książek:
Paxa przeczytałam już w pierwszy dzień, jako książkę, w której ważną rolę odgrywają zwierzęta. Starter pochłonęłam w dzień drugi jako powieść o przyszłości. Do kategorii Zła książka dopasowałam Złą krew, ze względu na słowo "Zła", które pojawia się w tytule, ale niestety okazała się ona taki koszmarkiem, że męczyłam się z nią 3 dni. Wybacz mi Leonardzie to książka, w której poruszany był temat tabu - konkretnie samobójstwa u młodych ludzi, a Czerwień rubinu użyłam do kategorii "książka zekranizowana w 2016 lub 2017 roku", z tym że tutaj trochę oszukałam, ponieważ ekranizacja tej powieści miała miejsce kilka lat temu.

Później wreszcie zabrałam się za Imperium burz, czyli piaty tom serii Szklany tron, który miałam wrażenie, że był pisany na siłę i większość bohaterów często mnie irytowała swoim zachowaniem, a w szczególności Rowan - jakoś nie lubię tego typka, no i strasznie byłam wkurzona, że nie było Chaola...Potem przyszły do mnie dwie książki - Indeks szczęścia Juniper Lemon, oraz Moja Lady Jane, a w międzyczasie przeczytałam jeszcze Zakazane życzenie. To daje mi w sumie 9 książek w lipcu.

W sierpniu przeczytałam tylko, albo aż zależy z jakiej strony na to patrzeć, 4 książki. Były to:
Łączny wynik w tegoroczne wakacje to 13 przeczytanych pozycji, z czego Moja Lady Jane była najlepsza, a Zła krew - najgorsza. To chyba ogólnie najgorsza książka jaką przeczytałam...

Okej, książkowe sprawy załatwione, teraz pogadam troszkę o blogu. Bo trochę się pozmieniało. Stwierdziłam, że nudzi mnie mój szablon, więc czas na zmiany. Po dość długich i nudnych poszukiwaniach trafiłam na mój obecny szablon, który bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że wam również przypadł do gustu. Jeszcze jest kilka spraw pod względem technicznym, które muszę dopracować, ale szczerze wam powiem, ze już nie chciało mi się tego robić, więc postaram się wszystko ładnie poukładać jakoś we wrześniu. ;) Na dzień dzisiejszy mam 156 obserwatorów - heej! minęliście magiczną liczbę 150 za co jestem wam ogromnie wdzięczna i po cichutku myślę o jakimś fajnym konkursie z tej okazji... Ale to jeszcze nic nie wiadomo. xD Dzięki, dzięki, dzięki <3 Za każde odwiedziny i komentarz - baardzo wam dziękuję. :)

Dobra, chyba wszystko co najważniejsze już napisałam, więc teraz druga część tego podsumowania - czyli stosik! No powiedzcie mi kto nie lubi stosików? ;)
Lecimy od dołu:
  • Księżyc nad Bretanią i Zakazane życzenie - kupione na jednej z facebook'owych grup książkowych - od momentu premiery chciałam przeczytać Zakazane życzenie i wreszcie mi się udało! A żeby mu nie było smutno samemu w paczce, skusiłam się jeszcze na Księżyc nad Bretanią, tym bardziej że za wszystko łącznie z wysyłka zapłaciłam niecałe 35 zł.
  • Gniazdo, Diabolika i Caraval to efekty promocji na Znaku - za każdą z tych książek zapłaciłam około 10 zł, jeszcze nie są przeczytane, ale Caraval już zaczęłam. ;)
  • Indeks szczęścia Juniper Lemon - egz. recenzencki od wydawnictwa IUVI - ta okładka jest śliczna <3
  • Moja Lady Jane - od wydawnictwa SQN - najlepsza książka tych wakacji
  • Dalila, To, co zostawiła i Ostatnia aria Mozarta - od wyd. Kobiece - Dalila to piękna i wzruszająca historia kenijskiej imigrantki, To, co zostawiła to rewelacyjny thriller/kryminał - nie wiem jaki to właściwie gatunek - ale musicie przeczytać, a Ostatnia aria Mozarta niezbyt mi się podobała :/
  • Początek wszystkiego - pożyczona od koleżanki - piękna okładka i pozytywne opinie skłoniły mnie do sięgnięcia po tę pozycję, a ze moja koleżanka ją miała, no cóż - przypadek? Nie sądzę. xD
  • 13 powodów - od wydawnictwa Rebis - oglądałam serial, uważam ze jest lepszy od książki, ale bardzo się cieszę że papierowa wersja też jest już za mną, bo naprawdę warto było poznać historię Hannah.
No i tak doszliśmy do końca, mam nadzieję że ten post nie wyszedł zbyt długi - serio starałam się skrócić, żeby jak najlepiej się wam czytało. xD Teraz nie pozostaje mi już nic innego jak pożegnać się z wami i życzyć wam (i sobie xD) sił i motywacji na ten rok szkolny. Paa! ;)
Udostępnij

sobota, 2 września 2017

Idealna pozycja dla fanów muzyki klasycznej! | Ostatnia aria Mozarta

Tytuł: Ostatnia aria Mozarta
Autor: Matt Rees
Tom: 1
Cykl: -
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Kobiece

Na pewno nie jeden raz obiło wam się o uszy to nazwisko. Mozart. Wolfgang Amadeusz Mozart. Kim był ten człowiek? W ogromnym skrócie - był znanym kompozytorem austriackim, którego twórczość do dziś jest ceniona przez fanów muzyki klasycznej. Ostatnia aria Mozarta to książka, która opowiada o śmierci tego wirtuoza oraz do śledztwie w sprawie tej tragedii, które prowadzi siostra Mozarta. Jak się okazało - nie wiadomo czy jego śmierć była dziełem przypadku, gdyż mężczyzna w ostatnich tygodniach życia nabrał podejrzeń, że ktoś go otruł. Czy kobieta odkryje sekret śmierci brata? Jakie tajemnice kryły się w osiemnastowiecznym Wiedniu?

Nie przepadam za książkami historycznymi. Muzyka też nie jest moją mocną stroną, a artyści tacy jak Mozart to już kompletnie nie moja bajka. Co więc skłoniło mnie do lektury? Liczyłam na niesamowity klimat tamtego okresu, na opisy Wiednia i jego mieszkańców, na tajemnice, spiski i sekrety, które odkrywamy razem z Nannel - siostrą Mozarta. No i troszkę się zawiodłam...
Nie mówię, że ta pozycja jest zła, bo naprawdę ciekawym doświadczeniem było zanurzenie się w tamten okres, oraz wędrówka do Wiednia na kartach powieści, ale zabrakło mi jakiegoś uroku tego miasta. Zdecydowanie za dużo było tutaj różnorodnych opisów - czy to świata przedstawionego, czy też postaci (których też było dość sporo), przez co naprawdę nużyło mnie czytanie i szczerze mówiąc omijałam przydługie fragmenty, skupiając się tylko na dialogach.

Odkrywanie różnych sekretów oraz okoliczności, które przyczyniły się do śmierci kompozytora było ciekawie opisane, jednak dość nudne i monotonne. Mam wrażenie, ze po prostu za wysoko podniosłam poprzeczkę dla tej książki i zwiodła mnie jej prześliczna okładka, bo niestety treść mnie nie zadowoliła. Liczyłam na historię pełna spisków, intryg, tajemnic, a dostałam długą i nie do końca interesującą powieść o dociekaniu prawdy na temat śmierci Mozarta przez jego siostrę. Miałam wrażenie, że czytam przydługą stronę na Wikipedii poświęconą śmierci wyżej wspomnianego wirtuoza.
Jeśli jesteście fanami muzyki Mozarta, jeśli ciekawi was jego życie oraz środowisko w jakim przebywał, jeśli chcecie zanurzyć się w historię gdzie duch Mozarta jest tak wyczuwalny jakby on wciąż żył i sam opisywał podane wydarzenia - to śmiało ta książka na pewno wam się spodoba. Jeśli natomiast należycie do tej grupy co ja - czyli liczycie na wartką akcję, niepowtarzalny klimat i dworskie intrygi związane ze śmiercią Mozarta - lepiej darujcie sobie tę powieść, bo możecie się przy niej zanudzić. Miałam wysokie oczekiwania co do tej pozycji, ale niestety zawiodłam się. A szkoda, bo Ostatnia aria Mozarta naprawdę miała potencjał!

Moja ocena: 4/10

Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu Kobiece!

Udostępnij

sobota, 26 sierpnia 2017

Jakie sekrety skrywa szpital psychiatryczny? | To, co zostawiła - opinia

Tytuł: To, co zostawiła
Autor: Ellen Marie Wiseman
Tom: 1
Cykl: -
Liczba stron: 496
Wydawnictwo: Kobiece

Izzy Stone przeżyła ogromną tragedię w dzieciństwie. Jej matka zabiła jej ukochanego ojca kiedy dziewczyna miała zaledwie siedem lat. Od tamtej pory przechodzi z jednej rodziny zastępczej do drugiej. Kiedy wreszcie wydaje jej się, że znalazła coś na kształt normalnej rodziny, wraz z przybraną mamą znajduje stary dziennik jednej z pacjentek szpitala psychiatrycznego, który niedawno został zamknięty. Znajduje również kufer oraz masę niewysłanych listów. Izzy czuje, że musi dowiedzieć się więcej o właścicielce tych rzeczy - Clarze Cartwright.

Kilkadziesiąt lat temu Clara została wysłana do szpitala psychiatrycznego przez jej własnego ojca, za pokochanie mężczyzny, którego ten nie akceptował. Dziewczyna zmaga się z trudem codziennego życia w szpitalu oraz z każdym dniem czeka na pomoc. Ta jednak nie nadchodzi i osiemnastoletnia Clara przygotowuje się na najgorsze...
Książka pani Ellen Wiseman pisana jest z dwóch perspektyw - Izzy, oraz Clary. Wydarzenia w powieści opisywane są w czasie dwóch różnych epok - za czasów Clary, czyli w pierwszej połowie XX wieku, oraz za czasów Izzy - pod koniec XX wieku. Wydaje się, że te dwie młode kobiety niewiele mają ze sobą wspólnego. Jednak łączy ich więcej niż to się wydaje na pierwszy rzut oka. Izzy zgłębia tajemnice pobytu Clary w szpitalu oraz odtwarza przy tym traumatyczne wydarzenia ze swojego dzieciństwa.

Naprawdę nie spodziewałam się, że ta książka aż tak mnie wciągnie i zachwyci. Czytając tę pozycję straciłam poczucie czasu, bo całkowicie się zatraciłam w historii Clary oraz Izzy i nie mogłam się oderwać. Autorka ma wyjątkowy styl - jej powieść czyta się błyskawicznie, z zapartym tchem, nie mogąc się doczekać co będzie dalej, jak będzie wyglądał koniec oraz odkrywając dalsze losy dziewczyn. To, co zostawiła pokazuje jak bardzo pozory mylą, oraz jak wyglądało życie w szpitalu psychiatrycznym niecałe sto lat temu.
Książka porusza również trudne tematy, takie jak wykorzystywanie młodych osób, brak szacunku do ich zdania oraz poglądów. W tamtych czasach do szpitali psychiatrycznych trafiały osoby całkowicie zdrowe, takie, których rodzina chciała się po prostu pozbyć, a zwłaszcza kobiety. Pani Wiseman pokazuje czytelnikowi jak ciężkie było życie w takim szpitalu, oraz jak okrutnie człowiek postępował w stosunku do drugiej osoby. Wystarczyło odmienne zdanie na dany temat, żeby doprowadzić do czegoś strasznego.

Jeśli szukacie historii, która wciągnie was od pierwszych stron, od której nie będziecie mogli się oderwać, to sięgnijcie po powieść Ellen Marie Wiseman. To pozycja idealna dla was, jeśli szukacie książki z dużą dawką tajemnic, które będziecie odkrywać razem z bohaterami. Zdecydowanie jest to jedna z lepszych powieści tego roku, przy której naprawdę świetnie się bawiłam, a czytanie jej było prawdziwą przyjemnością. Autorka zadbała o to aby towarzyszyło nam mnóstwo emocji, oraz abyśmy mogli przeżywać i wczuć się w historię bohaterek. Polecam!

Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Kobiece
Udostępnij

sobota, 19 sierpnia 2017

"Istnieje 13 POWODÓW śmierci twojej przyjaciółki. Ty jesteś jednym z nich."

Tytuł: 13 powodów
Autor: Jay Asher
Tom: 1
Cykl: -
Liczba stron: 272
Wydawnictwo: Rebis

Istnieje 13 powodów śmierci twojej przyjaciółki. Ty jesteś jednym z nich.


Hannah Baker popełniła samobójstwo. Dwa tygodnie później Clay Jansen otrzymuje nietypową przesyłkę. W paczce znajduje się 13 kaset. Jak się okazuje nagrała je Hannah. W kasetach opisuje kolejno osoby, które przyczyniły się do jej śmierci. 13 powodów - 13 historii, które łączą się w jedną spójną opowieść. Życie Hannah, jej problemy, ludzie, których napotkała na swojej drodze, przyczyny samobójstwa czekają aż kolejne osoby odsłuchają kasety. Dlaczego Hannah zdecydowała się na ten krok? Co spowodowało, ze dziewczyna, która miała całe życie przed sobą postanowiła je zakończyć? Dlaczego Clay Jensen jest na taśmach?

Na sto procent każdy z was przynajmniej raz słyszał o 13 powodach. Książka osiągnęła olbrzymią popularność za sprawą serialu nakręconego na jej podstawie (który oglądałam i planuję zrobić o tym osobny post). Przypuszczam, że wiecie również o czym mniej więcej opowiada i jak trudny temat porusza. Samobójstwo. Wątek samobójstwa poruszany jest w wielu książkach. Zatem czym wyróżnia się ta pozycja? Czy nie jest podobna do innych historii, w których motyw odbierania sobie życia również się pojawia?

Zacznę może od technicznej strony tej książki, bo być może jesteście ciekawi jak wygląda tutaj sposób narracji, kto jest głównym narratorem... Cała opowieść rozgrywa się w ciągu około 24 godzin. Fragmenty mówiące o teraźniejszości te z perspektywy Clay'a są przeplatane nagraniami Hannah, które zostały podkreślone przez pochyloną czcionkę. Bardzo fajnym zabiegiem są też znaczniki - play, pauza, stop - takie jak przy walkmanach, co pozwala czytelnikowi bardziej wczuć się w akcję.

W trakcie kiedy Clay słucha taśm mamy możliwość razem z nim dokładnie przyjrzeć się życiu Hannah, oraz poznać motywy, które nią kierowały podczas gdy zdecydowała się odebrać sobie życie. Śledzimy jej losy oraz widzimy jak stopniowo zmieniał się jej sposób myślenia oraz psychika. 13 powodów to historia, która opowiada o tym, że niektóre nasze decyzje oraz zachowania mogą bardzo wpłynąć na życie drugiej osoby. Nikt nie potrafi czytać w myślach. Nikt nie wie co nastąpi za 5 minut, 5 tygodni, czy 5 lat. Czasem ktoś bliski, z kim mamy do czynienia praktycznie codziennie przechodzi przez naprawdę trudny okres, a my nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy, głusi na sygnały które taka osoba wysyła otoczeniu. Czasem wystarczy chwila, aby czyjeś życie rozsypało się na kawałki.

Depresja to choroba, która może dotknąć kiedyś każdego z nas. Ludzie są różni, każdy ma inną psychikę i sposób postrzegania świata, więc powinniśmy się liczyć z tym, ze coś co dal jednego będzie błahostką, sprawi że drugiej osobie zawali się świat. Książka pokazuje, że czasem nawet najdrobniejsze znaki mogą świadczyć o tym, że dany człowiek potrzebuje, a nawet prosi o pomoc.

Książka Jay'a Ashera ma wielu zwolenników, ale i przeciwników. Ci drudzy uważają, zachowanie Hannah za egoistyczne i głupie. Chciałabym się teraz wypowiedzieć na ten temat, jestem też ciekawa waszego zdania na ten temat. Według mnie Hannah dawała sygnały, że coś jest nie w porządku. Sądzę, że chciała uzyskać pomoc, ale nie do końca wiedziała jak powiedzieć ludziom o co chodzi z jej życiem, jak bardzo czuje się zagubiona. Mogła uniknąć niektórych sytuacji, ale była w naprawdę kiepskim stanie jeśli chodzi o psychikę i nie potrafiła sobie poradzić. To nie jej wina, że była może nieco bardziej wrażliwa na pewne sprawy, ale również przeszła przez wiele przykrych sytuacji, które jeszcze bardziej ją dobijały. Można było zapobiec niektórym z wydarzeń, gdyby tylko przyjrzeć się temu głębiej. Niestety. Było za późno.
Niektórzy mówią, że 13 powodów gloryfikuje samobójstwo. To już jest bzdura totalna. Autor pokazuje jak wygląda ten cały proces jaki rozgrywa się w głowie człowieka i w końcu prowadzi do samobójstwa. Pokazuje, że powinniśmy bardziej zwracać uwagę na sygnały jakie dają nam inni ludzie. Powinniśmy patrzeć nieco dalej niż na czubek własnego nosa i zainteresować się drugim człowiekiem. Mówienie, że 13 powodów to gloryfikacja samobójstwa, pokazanie, że to idealny sposób aby zwrócić na siebie uwagę, jest po prostu głupie i wyssane z palca.

Jeśli jeszcze nie czytaliście książki, albo tylko oglądaliście serial to zachęcam was do nadrobienia zaległości. Według mnie serial jest trochę lepszy od książki, ze względu na dodatkowe wątki, które porusza, ale to nie znaczy, że na powieść szkoda czasu, ponieważ stanowi ona bardzo dobre uzupełnienie i dopełnienie całej historii oraz pozwala na chwile refleksji. Myślę, że zarówno serial jak i książka są warte uwagi i poruszają naprawdę trudny temat, który dotyczy nas wszystkich.

Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Rebis


Udostępnij
Designed by Blokotek. All rights reserved.