Serce z szkła zabierze Cię w podróż na wyspę Martha's Vineyard, gdzie przed laty pewna kobieta rzuciła mroczną klątwę. Jeśli szukasz książki, która mocno cię wciągnie, powieść pani Lange jest idealna dla Ciebie.
![]() |
| Serce ze szkła | Kathrin Lange | 7/10 | wyd. Muza |
Julie ma spędzić zimową przerwę świąteczną na wyspie Martha's Vineyard wraz z tatą, który jest pisarzem. Robi to za jego namową, ponieważ syn wydawcy jej ojca bardzo cierpi z powodu śmierci swojej narzeczonej - Charlie, która spadła z klifu na wyspie, a Julie może być jedyną osobą zdolną go pocieszyć i pomóc mu przejść trudne chwile. David jest pogrążony w żałobie, nie ma chęci do życia, wyraźnie nie życzy sobie niczyjego towarzystwa, jest zamknięty w sobie i niechętnie przebywa z ludźmi. Julie próbuje mu pomóc - lecz czy może to uczynić, skoro chłopak nie chce jej pomocy? I o co chodzi z klątwą Madeline, którą dziewczyna pozna podczas pobytu na wyspie?
Mocno wciąga
Serce ze szkła to po prostu baśniowa opowieść. Wydawać by się mogło, że znajdziemy w niej utarte już schematy i niczym nie wyróżniające się wątki, a jednak ta historia ma swój specyficzny klimat, wciąga czytelnika właściwie od pierwszych rozdziałów i trzyma w napięciu do ostatniej strony. Autorka bardzo dobrze wykreowała rzeczywistość w swojej powieści i tak dobrze wszystko opisała, że podczas czytania miałam wrażenie, że jestem członkiem rozgrywających się wydarzeń, bardzo wczułam się w tą historię i byłam oczarowana jej klimatem.
W jego oczach dostrzegłam ten specjalny błysk, na który już na samym początku zwróciłam uwagę. Zupełnie jakby stał nad przepaścią, jedną nogą już za krawędzią, i cieszył się, że zaraz runie w dół.
Na ogół nie czytam książek z motywem klątw, ale będę musiała to zmienić, ponieważ klątwa Madeline i dowiadywanie się więcej na jej temat wraz z główną bohaterką, było prawdziwą przyjemnością. Było to naprawdę ciekawe i nie mogłam się doczekać jak skończy się cała historia, a kiedy wydawało mi się że wiem jakie będzie to zakończenie, autorka serwowała zupełnie coś innego i odwracała mój tok myślenia o 180 stopni.
Julie i David
Nie jest tajemnicą, że w Sercu ze szkła pojawi się wątek miłosny między Julie, a Davidem. Wydawać by się mogło, że będzie to kolejna książkowa para jakich mnóstwo i niczym się nie będzie wyróżniać. Otóż nie. Relacja między tą dwójką rozwija się stopniowo, postacie poznają się nawzajem i kartka za kartką są coraz bardziej do siebie przywiązani, aż w końcu dochodzi między nimi do czegoś co wykracza poza granice zwykłej przyjaźni. Bardzo fajnie, że autorce nie spieszyło się do tego, żeby rozwinąć ich relacje, a wszystko potoczyło się swoim tempem i wyszło naprawdę naturalnie.
Uśmiechnął się przy tym tak, że potłuczone szkło wypełniające moją pierś w jednej chwili ułożyło się na powrót w serce.
Jedyna rzecz, która mnie irytowała w tej książce to ciągłe przemyślenia głównej bohaterki na temat tego, że czuje jakby jej serce zmieniło się w szkło, które zaraz ma pęknąć. Jest to nawiązanie do tytułu i mogła się pojawić taka wzmianka raz, czy dwa, ale Julie bardzo często miała takie myśli co psuło trochę dany rozdział, czy moment w książce, bo ileż można czytać o tym że główna bohaterka czuje jakby jej serce było kawałkiem szła?
Kilka słów na koniec...
Serce ze szkła to bardzo przyjemna książka, którą czyta się w ekspresowym tempie, i w której nie brakuje emocji. To powieść, która zabierze was na tajemniczą wyspę, gdzie pełno jest niewyjaśnionych zagadek z tajemniczą klątwą na czele. Jeśli szukacie książki, dzięki której oderwiecie się od rzeczywistości na kilka godzin i zatracicie się w jej świecie, to śmiało mogę wam polecić powieść pani Lange. Dajcie się oczarować tej powieści i wkroczcie w świat pełen tajemnic z niesamowitym klimatem. Polecam!


