Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Dolnośląskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Dolnośląskie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 listopada 2017

Czy jesteś gotów podjąć wyzwanie? | Nerve - opinia

Tytuł: Nerve
Autor: Jeanne Ryan
Tom: 1
Cykl: -
Liczba stron: 295
Wydawnictwo: Dolnośląskie

Vee zawsze pozostaje w cieniu swoich przyjaciół. Nie przeszkadza jej to, ale pewnego dnia postanawia wyjść z cienia i zrobić coś szalonego - bierze udział w popularnej grze, pełnej wyzwań - Nerve. Na początku wydaje się, że Nerve to niewinna zabawa, wymagająca zrobienia czegoś głupiego i szalonego, ale oferująca atrakcyjne nagrody. Z czasem jednak sprawy zaczynają przybierać naprawdę fatalny obrót, a Nerve zaczyna bardzo wkraczać w prywatne życie uczestników. A z gry bardzo ciężko jest się wycofać...


Przyznam szczerze, że byłam bardzo zainteresowana tą książką za sprawą całej tej gry, która była głównym motywem powieści. Z czymś takim jeszcze nie miałam styczności w literaturze, a wątek ten zapowiadał się intrygująco i pasował mi do dzisiejszej rzeczywistości, w której zwłaszcza młodzież i dzieci nie mogą nawet sobie wyobrazić dni bez komputera, telefonu, czy tabletu. Z wielkim zapałem i kubkiem gorącej herbatki zabrałam się za czytanie i... skończyłam jeszcze tego samego wieczoru, kilka kubków z herbatą później. :D

Tempo w jakim rozgrywa się cała akcja jest szybkie - autorka nie bawi się w zbędne opisy i od razu przechodzi do rzeczy. Ma bardzo przyjemny i młodzieżowy styl, przez co jej powieść jest łatwa w odbiorze i nawet nie wiemy kiedy, ale zbliżamy się do końca, płyniemy przez książkę co jest jednym z jej plusów. O bohaterach nie mogę powiedzieć zbyt dużo - bo właściwie już nie pamiętam ich cech charakteru - nie zapadli mi oni w pamięć, ale mam wrażenie, że najważniejszą rzeczą w tej pozycji było uświadomienie młodym ludziom jakie skutki może wywoływać przystępowanie do wyzwań podobnych do Nerve, co się z nami dzieje gdy ktoś obcy wkracza z buciorami w nasze życie, i jak bardzo należy uważać w sieci. Dlatego nie skupiałam się na bohaterach, ich osobowościach a właśnie na tych aspektach.


Książka pokazuje nam jak bardzo możemy sobie pokomplikować życie przez własną chciwość i chęć wybicia się z tłumu. Uczy o tym, że nie jesteśmy niezniszczalni w sieci, że nie ma czegoś takiego jak anonimowość, a nasza naiwność może być wykorzystana przez złych ludzi, którzy chcą się zabawić naszym kosztem. Główna bohaterka wykazywała się właśnie takimi cechami - była naiwna, trochę głupiutka i miała klapki na oczach przez pewien okres czasu. Zakończenie powieści było zaskakujące, mocne, dające do myślenia. Autorka nie pozwala czytelnikowi na chwilę oddechu - cały czas coś się dzieje, jedna akcja goni drugą, a sama końcówka sprawiła, że przewracałam kartki w szaleńczym tempie aby poznać zakończenie historii Vee.

Nerve to mocna historia, która uczy nas o tym jak zgubnie może wpływać zgłaszanie się do podejrzanych rywalizacji, branie udziału w dziwnych grach, oraz zbyt długie przesiadywanie w internecie. To pozycja bardzo dobrze oddająca dzisiejszą rzeczywistość, w której to dzień bez internetu to dzień stracony. Nie jest to jedna z tych młodzieżówek, które przeczytasz i potem zapomnisz - ma w sobie to coś, co sprawi, że zostanie z tobą na dłużej, jest historią mocną, autorka nie owija w bawełnę, a jej przyjemny styl sprawia, że przez powieść po prostu się "płynie" i czyta w szaleńczym tempie. Polecam!

Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Dolnośląskie

Udostępnij

środa, 14 czerwca 2017

[PREMIEROWO] Słońce też jest gwiazdą - recenzja

Tytuł: Słońce też jest gwiazdą
Autor: Nicola Yoon
Tom: 1
Cykl: Uwaga młodość
Liczba stron: 334
Wydawnictwo: Dolnośląskie

Czasami wystarczy jedna chwila aby zmienić czyjeś życie. Jeden głupi błąd może zaważyć na naszej przyszłości. Natasha pochodzi z Jamajki, a mieszka w Nowym Jorku. Mieszka tutaj nielegalnie, a przez jeden mały incydent, w ciągu 24 godzin wraz z rodziną musi opuścić Amerykę i wrócić do ojczyzny. Jej świat się wali, bo oprócz tego dowiedziała się, że jej chłopak ją zdradza. Kiedy wydaje się, że nic miłego jej już w tym dniu nie spotka, poznaje Daniela - marzyciela, romantyka i wrażliwego chłopaka, któremu od razu wpadła w oko. Czy to uczucie jakie rodzi się między nimi ma szansę przetrwać? Jak bardzo wszystko może się zmienić w ciągu jednego dnia?
Powiem wam, że mam kłopot z napisaniem tej recenzji. Ta książka porusza multum ważnych tematów, o których często zapominamy w codziennym życiu. Przeczytałam ją cztery dni temu i dalej jest mi ciężko złożyć to wszystko w sensowną całość. Słońce też jest gwiazdą to nie tylko kolejna młodzieżówka z wątkiem miłosnym. To powieść o rasizmie, religii, nietolerancji, życiu na imigracji...
To również zderzenie dwóch światów - Natashy, która jest przedstawicielką osób myślących racjonalnie, działających rozważnie, oraz wierzących w naukę, a nie marzenia, czy szczęśliwy los, oraz Daniela, który jest zupełnym przeciwieństwem - marzyciel, pragnie być poetą, romantyczny i wierzący w spełnianie się marzeń, czy dobry los. Idealnie jest tutaj ukazana zasada - "przeciwieństwa się przyciągają", bo ta para poczuła coś do siebie już od pierwszych minut rozmowy. Co mi się bardzo podobało - nie było to wymuszone, ani wprowadzone na siłę. Wielki plus dla autorki za to! :D
Ostatnio zauważyłam, że coraz częściej sięgam po gatunki, które wcześniej były mi zupełnie obojętne i za którymi nawet nie bardzo przepadałam. Za to fantastykę - którą baaardzo lubię - aktualnie odłożyłam na bok. I póki co jestem usatysfakcjonowana, bo większość takich książek bardzo mi się podoba. Słońce też jest gwiazdą zalicza się do tego grona. Może nie ze względu na ten cały wątek romantyczny, który jest głównym tłem tej powieści, ale ze względu na przekaz i wnioski jakie wyciągnęłam z tej lektury.
Każda rzecz jaką zrobimy w naszym życiu, ma jakiś skutek i właściwie nic nie dzieje się bez przyczyny. Los, wszechświat, Bóg (zależy kto w co wierzy) tak nami kierują żeby wydarzyły się określone rzeczy, sytuacje. Nawet dziwny maszynista w pociągu może być kamyczkiem na drodze, która zaprowadzi nas do określonego celu. Myślę, że to jest najważniejsze przesłanie tej książki - wszystko dzieje się po coś. Każda rzecz ma jakiś skutek. Skoro mówiłam już o maszyniście to myślę, że warto tutaj wspomnieć o narracji w tej książce. Nie jest ona prowadzona tylko i wyłącznie z perspektywy dwójki głównych bohaterów, ale również przez inne osoby, które przejawiają się w tej historii, nawet przez kilka zdań. Na przykład wyżej wspomniany maszynista (hej! pozdrawiam wszystkich maszynistów tak przy okazji! xD), sekretarka, kierowca samochodu, albo tata Nashy. I chociaż pojawili się oni tylko na chwilę, autorka ukazała przez te krótkie fragmenty prowadzone z ich perspektywy, że wokół nas jest mnóstwo ludzi, których na co dzień mijamy, a nawet nie zauważamy ich istnienia. A oni również mają problemy. Kolejny plus za to! :D
W tym ostatnim akapicie chciałabym was zachęcić do tej książki, ponieważ nie jest to zwykła młodzieżówka jakich pełno na półkach w księgarniach i o jakiej szybko zapomnicie. To książka z drugim dnem, która pokazuje wiele ważnych tematów, o których nie myślimy zbyt często. Posiada również ważny przekaz dla czytelników - trzeba się tylko troszkę nad tym zastanowić, a można wynieść coś naprawdę wartościowego po tej lekturze. Polecam! :)

Moja ocena: 9/10

 Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Dolnośląskiemu :)
Udostępnij

niedziela, 4 czerwca 2017

Ponad wszystko - recenzja

Tytuł: Ponad wszystko
Autor: Nicola Yoon
Tom: 1
Cykl: -
Liczba stron: 328
Wydawnictwo: Dolnośląskie

Poznajcie Madeline - dziewczynę z niezwykle rzadką chorobą. Otóż, moi drodzy, Maddy ma alergię na cały świat, dosłownie - nie może wychodzić z domu, ponieważ jej organizm jest tak osłabiony, że może nie wytrzymać zarazków i bakterii, które krążą w powietrzu. Jej mama oraz pielęgniarka to cały jej świat. Aż do momentu kiedy tuż obok wprowadza się on. Olly, który wywróci jej świat do góry nogami. Co jesteśmy w stanie zrobić dla własnego szczęścia? Czy miłość jest w stanie nas zniszczyć?

Na początku zacznę od tego, że widziałam już tę książkę wcześniej, ale jakoś nie zwracałam na nią uwagi. Zmienił to dopiero... zwiastun do ekranizacji powieści (która wychodzi chyba jakoś w czerwcu, nie wiem dokładnie xD). Po obejrzeniu tego krótkiego zwiastuna zapragnęłam poznać historię Maddy, bo wydawała mi się ona niesamowita, ale również wzruszająca. Czy jestem zadowolona po przeczytaniu tej książki? Czy spełniła ona moje oczekiwania?
Patrzcie jaką mam modelkę <3 xD
Tak, jestem bardzo zadowolona i już wiem że na pewno obejrzę również film. Zacznę może od naszej głównej bohaterki, która jest osobą niezwykle sympatyczną. Mimo tej cholernie trudnej sytuacji w jakiej się znalazła, Maddy nie poddaje się i kroczy przez życie z uśmiechem na ustach. Ma marzenia, plany, uwielbia czytać książki i zatracać się w innych światach. To dziewczyna, z którą każdy znalazłby wspólny język, posiada specyficzne poczucie humoru i ma w sobie taki urok, przez który nie mogłam odkładać książki na dłużej, bo musiałam poznać dalsze losy Madeline.

Olly to idealne uzupełnienie dla Maddy - zabawny, lekko ironiczny, wyjątkowo troskliwy - to materiał nie tylko na wymarzonego chłopaka, ale i przyjaciela. Myślę, że każda dziewczyna chciałaby znać takiego Olly'ego. ;) Nic więc dziwnego, że tak dobrze dogadywał się z Maddy. xD Ich relacja nie jest trudna do przewidzenia, właściwie opis już nam sugeruje w jaką stronę ta znajomość się potoczy. Powiem wam, że nie przepadam za tego typu książkami, ale ta mnie zauroczyła. Historia Madeline i Olly'ego pokazuje, że miłość jest w stanie dać niezłego kopa i zmusić nas do pewnych trudnych decyzji.
Ponad wszystko to niezwykle urocza historia. xD Tutaj podczas czytania nie mogłam powstrzymywać uśmiechu przy kolejnych stronach. To opowieść o sile przyjaźni i miłości, pełna ciepła i humoru oraz wzruszeń. Gdzieś w połowie zaczynasz mocno zaciskać kciuki żeby wszystko potoczyło się dobrze i wymyślasz różne rodzaje zakończenia. Końcówka okazała się dość przewidywalna, ale mimo wszystko nie zawiodłam się i jestem bardzo zadowolona z tej lektury. Jest to historia idealna na lato - napisana lekkim językiem, a w środku znajdziecie też różne obrazki, kartki z pamiętnika, czy fragmenty maili co dodaje specjalnego klimatu i uroku tej książce. Polecam wam przeczytać, tym bardziej że za niedługo pojawi się ekranizacja tej powieści, którą zamierzam obejrzeć. A dla takiej sympatycznej i pozytywnej bohaterki, oraz zabawnego i seksownego Olly'ego naprawdę warto. I mimo iż nie jest to jakaś super, wspaniała historia, pełna zwrotów akcji, to warto poświęcić chwilkę dla Ponad wszystko. Nie zawiedziecie się. :)

Moja ocena: 8/10 

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Dolnośląskiemu :)
Udostępnij
Designed by Blokotek. All rights reserved.